Stefan Kosiewski 20110414 do Ministerstwa Sprawiedliwosci: Kasacja z palcem w lózku, czyli ...FO345

Napisał sowa (») 28. 6. 2014 w kategorii Stefan Kosiewski, czytaj: 1209×
Zaujalo mě : eetgo.cz = eet zdarma a onlinesk/zhp-list-mianowania-1997.jpg

dot.: śledztwa w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem, antypolskiego pogromu w Tomaszowie Maz. 5 lipca 2008 r., działalności band żydowskich w strukturach państwowych Rzeczypospolitej Polskiej, kasacji krzywdzącego mnie wyroku, zapadłego z rażącym naruszeniem prawa 1 sierpnia 2008 r. z fałszywego oskarżenia przez złoczyńcę o żydowskim nazwisku Mela, prowadzącego antypolską działalność kryminalną w mundurze polskiego policjanta, o kradzież dzieciom piłki do gry w piłkę nożną;

   ...wnoszę o przesłuchanie w mojej obecności Jarosława Kaczyńskiego, syna Rajmunda oraz taśmy...

Stefan Kosiewski, Polnisches Kulturzentrum e.V.
Postfach 800626 D-65906 Frankfurt am Main

                                              Frankfurt nad Menem, 14 kwietnia 2011 r.

Ministerstwo Sprawiedliwości
Biuro Ministra
Pan Prokurator Marcin Rost
Główny Specjalista, Wydział Skarg i Wniosków

MB-II-R-054-20/11/2

 tu: zawiadomienie o działaniach kryminalnych zmierzających do umorzenia dochodzenia w sprawie ustalenia winnych spowodowania katastrofy samolotowej pod Smoleńskiem a konkretnie  zapytanie: Co przeszkadza Wojskowemu Prokuratorowi Okręgowemu we Warszawie w przesłuchaniu Jarosława Kaczyńskiego jako podejrzanego o spowodowanie 10 kwietnia 2010 r. wypadku samolotowego, w którym zabitych zostało 96 ludzi? Wasze Pismo z 4 stycznia 2011 r., znak jw.

Dscf2527

Niniejszym wnoszę o przesłuchanie w mojej obecności - jako czynnika społecznego i strony: Jarosława Kaczyńskiego, syna Rajmunda oraz taśmy z przeprowadzonej przez niego w dn. 10 kwietnia 2010 r. rozmowy przez telefon satelitarny z bratem Lechem Kaczyńskim, synem Rajmunda.

 

Szanowny Panie Prokuratorze,

wnosząc jw. z przykrością zauważam od dłuższego czasu tak samo jak opinia publiczna w Polsce, a daję temu wyraz osobiście w licznych publikacjach internetowych, że Wojskowa Prokuratura Okręgowa we Warszawie nie prowadzi we właściwy sposób śledztwa w sprawie ustalenia winnego spowodowania katastrofy powietrznej 10 kwietnia 2010 r. i spowodowania śmierci 96 osób, a w szczególności nie odpowiedziała dotychczas na postawione przeze mnie 3 lipca 201o r. publicznie pytanie:  "Co przeszkadza Wojskowemu Prokuratorowi Okręgowemu we Warszawie w przesłuchaniu Jarosława Kaczyńskiego jako podejrzanego o spowodowanie 10 kwietnia 2010 r. wypadku samolotowego, w którym zabitych zostało 96 ludzi?" oraz nie uznała jeszcze moich niezbywalnych uprawnień jako czynnika społecznego i strony w sprawie.

Jednocześnie dziękuję uprzejmie za udzielone przez Pana Prokuratora w piśmie z 4 stycznia 2011 r. cenne nie tylko dla mnie wyjaśnienia i pozwalam sobie, bez powoływania się na Ustawę o dostępie obywateli RP do informacji publicznej, zamieścić ww. pismo w internecie tak, żeby łatwo je można było odnaleźć po wpisaniu do wyszukiwarki dwóch słów: sowakasacja. Czy też Pańskiego i mojego nazwiska (Marcin Rost+Stefan Kosiewski), zgodnie ze społeczną i cywilizacyjną misją informacyjną magazynu europejskiego sowa, a nie ze zadaniem ogłupiania Narodu Polskiego i zarabiania na tym ogłupianiu realizowanym przez państwowe oraz antynarodowe, komercyjne media w Polsce.

Dscf2550

Najnowszym przykładem tej antypolskiej działalności wymierzonej w porządek konstytucyjny RP jest  poinformowanie wczoraj przez wszystkie media w Polsce w sposób, który należy chyba uznać za przestępczy, bo noszący cechy pochwały, a więc współdziałania przez dziennikarza ze sprawcą przestępstwa, jakim jest niewątpliwie działalność w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości kryptosyjonistycznych band apartheidu dającego się poznać po działaniach zmierzających do pozostawienia na wolności bez odbycia najmniejszej choćby kary największych przecież pozostających jeszcze przy życiu złoczyńców żydokomunistycznych z Polski ubiegłego stulecia: Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka, Jerzego Urbana i Adama Michnika.

Dalej - wnoszę

Dscf2526  

o podjęcie działań uniemożliwiających bezkarne grasowanie w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości RP kryptosyjonistycznych band mających na celu m.in. zgodnie ze spiskową praktyką dziejów, ujawnioną w obecności paru księży katolickich pozostających na usługach szatana i realizowaną od Magdalenki przede wszystkim w celu ochrony interesów żydokomunistycznych  złoczyńców takich jak Wojciech Jaruzelski, którego  proces o odpowiedzialność za zamordowanie nie ustalonej do dzisiaj liczby Polaków na Wybrzeżu odkładany jest od 1970 roku przez te same bandy żydowskie - formalnie ostatnio tylko dlatego, że oskarżony legitymuje się zaświadczeniem z warszawskiego szpitala onkologicznego, choć jeszcze niedawno ten dziarski staruszek był na tyle sprawny intelektualnie i pewny swojej bezkarnosci za całe Zło dokonane na Polakach, że pisał długie listy testamentalne do gazet, w których wymieniał po nazwisku, wyznaczał na Polaków i promował jako swoich rzekomych przeciwników politycznych, organizatorów purimowych zabaw 13 grudnia przed domem przy ul. Ikara w Warszawie, w posiadanie którego to domu Jaruzelski wszedł w niejasnych okolicznościach tak samo jak ojciec braci Kaczyńskich, wykładowca marksizmu-leninizmu wszedł w posiadanie innego domu w Warszawie, a były właściciel tego domu przy Ikara siedzi cicho w Ameryce, zastraszony, bowiem oskarżony Jaruzelski jeszcze niedawno demonstrował posiadanie pełni władz umysłowych i fizycznych w Polsce zgłaszając publicznie gotowość przelecenia się w salonce prezydenta Komorowskiego na Manifestację Pierwszomajową do Watykanu.

Uzasadnienie:

Dscf2549

Konstytucja RP tak samo jak konstytucja każdego innego państwa na świecie  zawiera różne wzniosłe hasła, m.in. gwarantuje równość obywateli wobec prawa; należy wszakże przy tym od razu zastrzec, że Izrael jest jedynym, chlubnym i chwalebnym wyjątkiem państwa jawnego syjonizmu  socjalistycznego a zarazem  stanowi anachroniczny skarb dla całego, światowego żydostwa, coraz bardziej zresztą trudny do utrzymania przez USA w dzisiejszych czasach, chociażby ze względu na presję wywieraną ostatnio przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy na rząd Baracka Obamy w celu wymuszenia oszczędnościowego kursu rządu Stanów Zjednoczonych, prowadzonych coraz szybszym krokiem do ruiny i zrównania poziomu życia z Meksykiem, co przynosi poważne zagrożenie dla dalszej egzystencji państwa Izrael szczególnie w połączeniu z nie przewidzianą ani przez Herzla ani przez Ben Guriona niekontrolowalną rozrodczością Palestyńczyków i siłą witalną islamu, której zdaje się dopiero wreszcie w ostatnich dniach wychodzić naprzeciw cytrynowa rewolucja demokratyczna wywołana w państwach sąsiadujących z Izraelem od Syrii oraz Libanu po Libię i Maroko na zachodzie a Sudan na południu.

Być może doprowadzi to do utworzenia niebawem z tych państw tworu podobnego w kształcie do Unii Europejskiej,  zapewniającego swobodny przepływ kapitału, towarów i ludzi nie na Brytyjskie Wyspy Dziewicze Palikota i nie do Lampeduzy, lecz od wyraźnie widzialnych wzgórz z Gibraltaru do Idy wysokiej Libanu i żyznych dolin Iraku, do zburzenia berlińskiego muru getta w Jeruzalem nad Sadzawką Betesada, nad którą wierzący w cuda czekają cierpliwie na poruszenie się wody, przyjście Mesjasza podobnego z wyglądu do Balcerowicza, na uzdrowienie paralityka, niewidzialną rękę rynku,  na otwarcie w Mittelasien (Azji Srodkowej, jak Mitteleuropa) wolnego rynku w granicach marzeń wykraczających daleko poza ciasną i przestarzałą wizję symbolizowaną syjonistyczną flagą Izraela ograniczonego tępo od rzeki do rzeki.

Wskazywać może na taki obrót rzeczy fakt zaproszenia dzisiaj Lecha Wałęsy do Tunezji, nie jako wykładającego na Uczelni w Gdańsku autodydaktycznego apologety liberalnego globalizmu, lecz jako intuicyjnego rewolucjonisty światowego neokonsumpcjonizmu. Może to wreszcie sprawi nad Wisłą, że miejscowi przestaną się nad Wałęsą pastwić i litować w Gdańsku, a wyrzucą go z tego Uniwersytetu za poglądy niegodne globalnego rewolucjonisty, jak protagonistę buntu Polaków na Sląsku wyrzucili w 1977 r. z Uniwersytetu Sląskiego "za postawę niegodną studenta PRL" i kolega Przewodniczący przypomni sobie wtedy pokornie, za co i przez kogo był w Polsce kochany, a poza Polską do dzisiaj jest zapraszany i nagradzany nie jednym Noblem na wyrost i nie z Radkiem Sikorskim, który się przykleja do niego znowu jak wszyscy inni podszeptywacze, źli doradcy w przeszłości.

Bo Wałęsa powinien wreszcie normalnie jak każdy Polak przejrzeć na starość, lub pojąć, że mała rączka na srebrnym patyku z palcem kłującym w oczy nie po to jest, żeby Józek Tejchmański przynosił ją do klasy na lekcje geografii i żeby za plecami wymądrzającej się nauczycielki wskazywać nią Danzig tam, gdzie leży Trypolis i Bengazi. I nie po to, nie po to jest Wałęsa, żeby rozdrabiać go na Bolka, zamieniać go na prywatną korzyść w lombardzie, gdzie alchemicy zwolnieni ze służby dla dobra służby, przeniesieni na rentę  ubowcy, przyniesione przez naiwnych pierścionki przetapiają na czyste złoto. Bo konstrukcje z tego świata czekają na kamień, który w rękach budowniczych używany jest jako zwornik potrzebny do utrzymania ciężaru sklepień.

Dscf2528

Mówiąc innymi słowy: Lechu, dla dobra .: Sprawy (o której przecież mogą pomyśleć w każdej chwili) milionów oszukanych i głodnych, ograbionych z wszystkiego bezrobotnych robotników w Polsce, może i warto czasem zrobić się chory, żeby domek babci nie został jednak przepity przez ubowców do spółki z kanapowymi liberałami Tuska i Bieleckiego, likwidującymi państwowość polską, nie tylko na Sląsku do spółki z tzw. autonomistami bez pejsów, przy okazji dokonywanej prywatyzacji wszystkiego, co jeszcze tylko im wlezie.

Img-5098-q

Byle nie udawać chorego, jak pochowany u boku wielkich królów Rzeczypospolitej malutki jak Jarosław Lech Kaczyński w czasach ciężkiej próby stanu wojennego, kiedy należało wykazać się prawdziwą odwagą i niezłomnym charakterem, a on uciekał się, jak agent KGB Jaruzelski, do kłamstwa i fałszu, wykręcał się od odpowiedzialności  oraz internowania z innymi rzekomą chorobą  wieńcową serca, której w rzeczywistości Lech Kaczyński nigdy nie miał, jak nie miał serca dla dziadów, do których mawiał bez ogródek i unoszenia się pychą nadczłowieka w kraju apartheidu: spieprzaj!

Spieprzaj, dziadu z Polski doprowadzonej przez żydokomunę do dziadostwa, spieprzaj od 1 Maja 2011 do Niemiec, gdzie za błogosławionym wstawiennictwem Jana Pawła II, który pomógł wprowadzić Polskę do Unii, otwiera się rynek bezrobocia; spieprzaj, gdzie pieprz rośnie! Bo czyż trzeba jeszcze przypieprzać Polakom z drugiej mańki, że Lech Kaczyński, którego Ekspulsji z katedry katolickiej na Wawelu należy dokonać w interesie narodowym polskim chociażby dlatego, że nie był z niego żaden bohater, ale zwykły krętacz, który jeśli chciał, to miał zaświadczenie o chorobie, które wystawiał mu po znajomości dobrotliwy lekarz, a on się wykupywał, wykręcał sianem od przesiadywania w celi z Polakami, bo kogo to niby miał douczać w ośrodkach internowania na temat prawa pracy w bezprawnym PRL-u? Czy dziadów, którymi pogardzał głęboko?

Geheime-informant-klekot-1

A po latach czyja to znowu ręka udostępniła Narodowi na stronie internetowej Prezydenta RP to zaświadczenie lekarskie? Czy nie był to robiący za dziennikarza ubowiec, który wyżywał się w kopaniu leżącego na ziemi narodu? A może był to jednak tylko przypadek, bo nie było po prostu żadnych innych dowodów jakiejkolwiek działalności opozycyjnej Lecha Kaczyńskiego w nieludzkim dla Polaków PRL-u.

Wracając tak do polskiego podwórka, które w dzieciństwie sprzątałem wiosną skrupulatnie na kilka dni przed rozkwitnięciem drzew owocowych w Czeladzi razem ze starszym o wiele lat ode mnie siwym sąsiadem, statecznym i znającym swoje miejsce w świecie, jak dziecko szkolne w pierwszej klasie zna kroki w tańcu śląskim określanym tym samym słowem, które on miał wpisane do dowodu osobistego w rubryce nazwisko: Trojak, siny jak gołąbek pokoju narysowany ołówkiem przez Picasso na ścianie wygodnego mieszkania we Warszawie, w którym artystę  zakwaterowano, żeby wygodnie spał podczas Kongresu Obrońców Pokoju, a który długie lata wyłaził, wychodził gołąbek spod kolejnych przemalowań ścian pokoju, bo ołówek był kopijowy, a Trojak kochał swoją żonę Salcię i radował oczy widokiem ognia za dnia ze spalanych śmieci w tym świadomie i mądrze wybranym dniu po to, żeby z nikłej, sinej smużki dymu wznoszącej się w niewidoczny dla innych  sposób, subtelnie jak figury w pejzażu Witebska, który Marc Chagall wywiózł na Zachód Europy, żeby po latach Poeta Polski mógł je odnaleźć w cudownym błękicie witraży katedry królewskiej w Reims.

Miniatura1:39

Vitraux de Marc Chagall Reims Wyświetlenia: 1279 - 2 lata temu

O, Matko Boska! Mater Dolorosa, 
czy mamy uwierzyć w jawne i czytelne dla świata głupstwo,
że przypadkiem tylko odsyłano tamtego z wysokiej wieży
do naszego Witebska wskazując palcem na srebrnym jak księżyc
kiju: leć wpizdu tam, gdzie ci się mówi! Stabat mater;
ulatuje nikły dym nad dachami niskich, krytych
smołowaną latem papą domków na Węgrodzie

WASSERSPIELE

  z Babiej Góry rzeki nie schodzą
  ku Wiśle
  i nie błądzą pod gontem
  książki z Krakowa

  gość w deszcz
  pies w bramę
  Lipnicę w mroku
  w pamięci zachować

  co stanie się po śmierci
  z naszymi snami
  fontannami olśnień
  zatrwożeń potęgą

  Księgą Wielkiej Treści
  wpisaną w rzecz prostą
  odcisk twarzy, kontur palca
  obrót ciał niebieskich

  pieśniarz na obczyźnie nie pochyli czoła
  pod dachem drewnianego kościoła w Orawce
  msze odprawia się o z góry ustalonych porach
  po wszystkim włącza alarm na wszelki wypadek

  bilanse prowadzą tylko do smutnych refleksji
  plus, minus wychodzą na swoje; lekarze leczą się
  ze smutku, kobiety z dwuznaczności wyroków
  snycerki odrzwi wstawianych licem na odwrót

  nic nie dzieje się tu przypadkiem – to cieśle
  wciąż tak piją, oceaniczne zaś przechyły
  wynoszą żebro wielkiej ryby
  ponad codzienność progu, kiedy troską

  wytrzeć z kurzu
  Matkę Boską
  i zadumać się
  nad Polską

 Dscf2529

Po sąsiedzku w Będzinie Fundacja Brama Cukermana, która przed rokiem jeszcze była zaledwie grupką młodych zapaleńców bez grosza, włączyła się do wspólnego na Górnym Sląsku "Kwietnia Kultury Zydowskiej", a tu pośród różnych imprez w tym miesiącu, który przed rokiem jeszcze był w Polsce miesiącem pamięci o Katyniu, w niedzielę 17 kwietnia będzie "Dzień otwarty gliwickich cmentarzy żydowskich (zwiedzanie z przewodnikiem)". 

Makabra zaiste gwarantowana a przy tym obsceniczna jak obżydliwość w genetycznym znaczeniu  słowa pisanego przez Z z kropką, bo czyż Salcia Trojak, Antek Cebula, felczer Koprzywa albo ktoś inny z tak licznych a bliskich mi w Czeladzi osób mógłby kiedykolwiek przewidzieć, że to się da tak po prostu  sprofanować żydowską zapamiętliwość?

Img-5099-g

A Jarosław Kaczyński w pierwszych dniach nieobecny jak Stalin po napadzie Hitlera na Związek Sowiecki, skamieniały, zaszyty ze strachu w daczy podmoskiewskiej pełnej prochów, którymi faszerowała go wysługująca mu się na każdy sposób koleżanka partyjna, dla której dzisiaj Polska Jest Najważniejsza, nie zaś partyjna kariera i stanowisko, nic tylko: Smoleńsk i Smoleńsk ma na ustach. I kipią aż wszyscy od tego Smoleńska pianą.  Permanentna Erupcja Ciemności Nocy Otwartych Drzwi, zapowiada do końca świata program dla Polski: budowanie pomników Lecha Kaczyńskiego jak w opowiadanu czeskiego pisarza Hrabala o konkursie na pomnik. Finansowany na początku przez wielki kapitał żydowski Hitler zostawił po sobie autostradę na Sląsku, na której Tusk teraz chce kasować opłaty za przejazd, a Kaczyński zamierza pozostawić po sobie pomniki stawiane za cudze pieniądze na miarę Jana Pawła II przy każdym kościele w co drugiej parafii, jak Gomułka postawił tysiąc szkół na tysiąclecie Chrztu Polski, a pierwszą z tych szkół na osiedlu Piaski w Czeladzi, gdzie dyrektorką długie lata była żona Jurka Strzeleckiego.

Img-5100-u

Fabułę w Herodach każdy zna: były prezydent Wałęsa nazwie dwa lata temu Lecha Kaczyńskiego tchórzem. Obojgu braciom  nie podaruje innego słowa.  W Herodach odgrywanych w Zagłębiu zimą przez lud polski po ciemnych sieniach i ciasnych mieszkaniach, schodach świat nazywany jest bez rozrzutności niepotrzebnego owijania w bawełnę. Określa się rzeczy i ludzi najbardziej adekwatnym dla nich słowem, bo mówi się tak, jak gdyby miało mówić się ostatni raz w życiu wiersz słabnącym, cichym głosem, a w dowodzie miało się wpisane prawdziwe imię i nazwisko: Zbigniew Herbert oraz po dawnemu w rubryce narodowość: polska, co zobowiązuje przecież do nazywania rzeczy po imieniu i wysławiania się: TAK - TAK, NIE - NIE.

Wdowa po Herbercie przybita brakiem karcącej reakcji świata uczelnianych uczonych literaturoznawców na fałszywe mitologizowanie przez Jarosława Kaczyńskiego śmierci ukochanej bratowej,  starszej od nich obojgu o siedem lat, której zresztą on nie miał już czasu ani głowy, żeby zidentyfikować ją jak nakazywały: Prawo i Przyzwoitość, jak zidentyfikował brata w okolicy Smoleńska przed rokiem 10 kwietnia,  przypomniała nam o Potędze Niesmaku, ognia i dymu wznoszącego się prostą drogą ku Niebu z ołtarza w całą  nieskończoność po tym, jak Abel skończył z ręki brata.  

Dscf2530

Najwyższa pora, żeby Wojskowy Prokurator Okręgowy w Warszawie przestał się bać swojego cienia, urojonych a może i prawdziwych układów i haków, by  zakosztował odurzenia adrenaliną, którym upaja się w naszych czasach murzyński Mambo z Afryki, kolega prokuratora z Polski po fachu w państwie nazwanym przez białych kolonizatorów Wybrzeże Kości Słoniowej tudzież Arab w Egipcie, który wystawił wczoraj prokuratorski nakaz aresztowania Mubaraka a jutro zrobi to samo w stosunku do Kadafiego w Libii. 

Czy kadra wojskowych prokuratorów nad Wisłą, potomkowie zdecydowanych na wszystko, surowych i srogich prokuratorów żydokomunistycznych, którzy setki tysięcy Polaków skazywali bez zmróżenia oka jak mego ojca w 1945 r. i mnie w 2008 r. w procesie zaocznym za rzekomą kradzież dzieciom starej piłki do gry w piłkę nożną, czyżby miała pozostać dla świata tylko z tym smrodem, co rozpyla w powietrzu na swoją obronę futrzane zwierzątko użyte w opinii Wałęsy na określenie nieszczęsnych bliźniaków?

QR code for this recording:

Thursday, Apr 14, 2011

   To nic, że ignoranci robią na cmentarzach żydowskich dni otwartych drzwi, zabawiają się w dziadów nie z Mickiewicza przecież, a biskup katolicki sam od siebie nie zrobi nic a nic, bo  zamiast bać się Pana Boga robi tylko w sutannę pod ubowcem, przed ubowcem, który ma na niego haki. To jeszcze nie jest ten koniec świata, na który czakacie.

Kiedy ludzie nie szukają rabina, który mógłby wskazać im na miejsca oraz punkty, w których błądzą, odchodzą od tradycji. Prokurator ma w każdych okolicznościach umieć nazwać zło złem, bo za to mu płacą. Poeta z Bożej łaski żywi się Prawdą a przypomina się moralitetem, bo na tyle go stać, żeby zapełniać scenę alegorycznymi postaciami, których sekciarski polityk nie może za Boga ugryźć, bo na żadną z nich nie ma w realu haka-bliźniaka.

Dscf2531

Wobec powyższego wnoszę jak wyżej o uznanie mnie za stronę i wezwanie Jarosława Kaczyńskiego na przesłuchanie, ale nie w charakterze świadka w sprawie spowodowania katastrofy, bo czyż on rozmawiał z bratem kilkanaście minut w godzinie śmierci przez telefon satelitarny jako niemy świadek tej rozmowy? Czy jako aktywny rozmówca tej rozmowy? A po to wstawia się tu do użycia taką tautologię, żeby masło było maślane i dla wszystkich strawne.

Dscf2532

Albowiem w imię równości, wolności i braterstwa .: braci nie mogą przecież działać w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości RP bandy  osobników żydowskiego pochodzenia, które nie chcą oskarżyć człowieka, którego  ofiary z zaświatów skarżą. Nie mogą działać w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości RP bandy, które nakazywały przywożenie na rozprawy do sądu w Piotrkowie Trybunalskim spoczywającego w łożu śmierci chorego na raka Łyżwińskiego, a Jaruzelskiemu, który ma takie samo zaświadczenie lekarskie odmawiają tej samej posługi przywiezienia go w łóżku przed oblicze Temidy seksownej jak Esterka. Bo Dyktator Jaruzelski dyktuje sądom w demokratycznej Polsce, co mają z nim NIE zrobić.

Nakręcona i rozkręcana przed sądem przez gazetę wyborczą była dyrektorka biura poselskiego w Tomaszowie Matka Bolesna nie wyskrobanej wszak Weroniki, przez gazetę wyborczą Adama Michnika, współbiesiadnika Jaruzelskiego z Magdalenki i wspólnika współodpowiedzialnego za cały ten burdel, który umożliwił m.in. Michnikowi bezprawne, zbrodnicze i bezkarne grzebanie i przebieranie w aktach Służby Bezpieczeństwa jako tzw. ciało kolegialne o nazwie Komisja Michnika, które mogło powynosić hak nie tylko na biskupów; vide: ...weszli do archiwum SB całkowicie bezprawnie, przeglądali tam teczki swoich znajomych i przeciwników politycznych, a następnie wykorzystywali tę wiedzę... tygodniksolidarnosc.com/2005/6/5d_wil.htm.

W moim piśmie z 28 stycznia 2011 r. i w Zażaleniu z 14 stycznia 2011 r. o wniesienie przez Prokuratora Generalnego kasacji wyroku Sądu Rejonowego w Tomaszowie Maz. z 1 sierpnia 2008 r., który zapadł z rażącym naruszeniem prawa zabiegałem i przypominam teraz też o konieczności wszczęcie postępowania w sprawie bandy  działającej w strukturach Policji i Ministerstwa Sprawiedliwości RP przy czym odwołuję się do dowodów wskazanych we wcześniejszych pismach i w piśmie niniejszym.

Zapytuję także jak wielokrotnie wcześniej, jako prezes działającej w Niemczech od 1992 r. organizacji polskiej o to, kiedy wreszcie otrzymam od Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP przysługującą mi zgodnie z traktatem z 17.6.1991 r. pomoc finansową rządu RP, bo w tym roku oba rządy świętują 20-lecie podpisania tego traktatu za plecami Polaków w Niemczech, a pieniądze rozdają tylko swoim żydom, którzy robią jak Marek Wojcicki za Polaków w Niemczech, prezesów organizacji, których nie ma w realu, bo są tylko do kasowania i występowania w żydowskiej gazecie polskiej w Polsce i w innych mediach, które nie mówią prawdy, bo są od ogłupiania upodlonych, okradanych i wykorzystywanych ludzi.

Jakub Wawrzyniak, Stefan Kosiewski, Generalkonsulin Jolanta Róża Kozłowska, Ilse Schwarz-Schiller, Barbara Jędrzejczak, Klaus Sturmfels Wicekonsul Jakub Wawrzyniak, Prezes Stefan Kosiewski, Generalkonsulin Jolanta Róża Kozłowska, Präsidentin Ilse Schwarz-Schiller, Przewodnicząca Barbara Jędrzejczak, Honorarkonsul Klaus Sturmfels

Bo winna wiedzieć Pani Konsul Generalna z Köln, która sama doszła do mnie i zagadała w przerwie jakiegoś koncertu, bo usłyszała głośno w Niemczech polską mowę, że jeżeli chce się wykazać nie tylko polskobrzmiącym w Niemczech nazwiskiem Kozłowski, to może do mnie przysłać maila albo i konsula Golemę (który nie darmo chyba nosi to literackie nazwisko) mercedesem ze znaczkami CD pod dom, w którym mieszkam, jak w 1993 r., żeby nowi sąsiedzi, którzy nie mogą tamtego wydarzenia historycznego pamiętać, nabrali do mnie szacunku i nie zaśmiecali mi więcej windy, ani nie borowali nadmiernie w ścianach, bo chciałbym w spokoju napisać jednak te Herody chociażby po to, żeby Aktor w Teatrze Narodowym, a we Frankfurcie nad Menem znany Polakom dzięki mnie osobiście z dużego talentu Olgierd Łukaszewicz (a Polkom jeszcze z urody) mógł sobie wybrać z tego wszystkiego jakąś rolę   (co tylko, jeżeli  zechce: Anioła, czy Diabełka, a może i jedno i drugie i trzecie?) do odegrania w tym teatrum ku chwale Ojczyzny i dla dobra wspólnego.  

Więc, gdyby ta Pani Konsul chciała, żebym nie zmieniał o niej dobrego zdania, które wywarła na mnie w pierwszej chwili i gdyby jeszcze zadziałała tak, jak się należy, to ja nie będę musiał znowu przypominać rządowi RFN o potrzebie dofinansowania działalności w Niemczech organizacji prawdziwych Polaków, jak miało to już raz miejsce w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych w Bonn, gdzie moje tyrady po niemiecku wywołały nie tylko zdumienie księży katolickich obsadzonych na stanowiskach kościelnych poza granicami PRL na podstawie zarządzenia żydokomunistycznej Rady Państwa PRL-u z 1957 r.  ale chyba jeszcze i śp. Konsula Kremera zabitego potem pod Smoleńskiem, którego szczerze później polubiłem za rzetelność w referatach wygłaszanych na konferencjach interdyscyplinarnych, a może to był Konsul Szynka, musiałbym pomyśleć.

Img-5101-wg

Wiem, czym to nie jest - mawiał Adam Ważyk, lecz nie wiem, czym jest. Nie polubiłem nigdy obecnego na tamtym spotkaniu zamiast Aliny Grabowskiej innego etatowca z Wolnej Europy, który robił za wiceprezesa organizacji polonijnej, bo ja współpracowałem z tym radiem przez parę lat jako stały współpracownik, lecz elokwencję przedkładałem jednak w wydaniu zmarłej potem w Polsce Grabowskiej, na której audycjach odsłuchiwanych w Czeladzi na długo przed stanem wojennym uczyłem się m.in. tlumienia emocji, więc ukłoniłem się jej przed laty przy świadkach w Monachium ze słowami: Królowo Polskiej Publicystyki. Nic mi to nie przyniosło, ale jej było miło.  A z tym Idzikowskim nie miałem więcej nic wspólnego, jeśli nie liczyć jego bezpardonowego ataku na mnie za moją Polskość, w Opolu, na co mu wtedy zwrócił podczas obrad uwagę Profesor Karol Fiedor z Uniwersytetu we Wrocławiu, redaktor naczelny pisma  „Zbliżenia. Polska-Niemcy. Annäherungen. Polen-Deutschland”, bo w nauce zmierzamy do poznania prawdy, a w życiu różni ludzie pragną wciąż tylko ściemniać i zadymiać, robią sztuczną mgłę, bo na bezrybiu grant w mętnej wodzie smakuje jak cymes. 

Kończąc uzasadnienie mojego wniosku zapytuję ponownie jak w piśmie (Stefan Kosiewski: O przekazanie śledztwa do innej prokuratury wojskowej oraz o odwołanie Prokuratora Generalnego RP, Andrzeja Seremeta) z 13 sierpnia 2010 r. o możliwość otrzymania od państwa polskiego pomocy w sprawie obrony mojej osoby prześladowanej w Polsce ze względów rasistowskich i politycznych przez zorganizowane grupy przestępcze złożone z osobników o żydokomunistycznym rodowodzie.  

Z szacunkiem Stefan Kosiewski

https://shoudio.com/user/sowa/status/13446

Dyktator Jaruzelski dyktuje sądom w demokratycznej Polsce, co mają z nim NIE zrobić

wczoraj, 17:10 SAL / PAP Wojciech Jaruzelski, fot. AFP Wojciech Jaruzelski, fot. AFP

Z powodu choroby gen. Wojciecha Jaruzelskiego do 3 czerwca potrwa przerwa w procesie b. szefa Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i innych trzech oskarżonych w sprawie wprowadzenia stanu wojennego w 1981 r. - zdecydował Sąd Okręgowy w Warszawie.

W sądzie stawili się wprawdzie wezwani na ten dzień świadkowie, ale obrona Jaruzelskiego sprzeciwiła się ich przesłuchiwaniu bez niego, bo stanowiłoby to ograniczenie prawa do obrony.

87-letni Jaruzelski - który nie zgadza się na prowadzenie procesu pod swą nieobecność  http:/ /wiadomosci.onet.pl/kraj/przerwano-proces-autorow-stanu-wojennego,1,4241159,wiadomosc.html

SowaLeaks

Kategorie: | żydokomuna RSS

czwartek, 14 kwietnia 2011  

Czy Kiszczakowi i Jaruzelskiemu zrobią taką samą ROZPRAWE W DOMU żeby sobie mogli palnąć w ŁEB na rozprawie?!

sowa-frankfurt Czy Kiszczakowi i Jaruzelskiemu zrobią taką samą rozprawę w domu żeby sobie mogli palnąć w ŁEB na rozprawie?! Prezes sądu w Otwocku ponoć nie zna przedmiotu spr

sowa

 
sowa.moblo.pl 
Czy Kiszczakowi i Jaruzelskiemu zrobią taką samą rozprawę w domu żeby sobie mogli palnąć w ŁEB na rozprawie?! Prezes sądu w Otwocku ponoć nie zna przedmiotu sprawy. P

Czy Kiszczakowi i Jaruzelskiemu zrobią taką samą rozprawę w domu, żeby sobie mogli palnąć w ŁEB na rozprawie?!

dodano: 22 września 2009


  . Podczas rozprawy sądowej, która odbywała się w prywatnym domu w podwarszawskim Celestynowie 76-latek zastrzelił swoją żonę i syna, po czym podpalił dom. Dwie osoby są ranne, w tym sędzia. Przyczyną była rodzinna kłótnia o podział majątku. Zatruty tlenkiem węgla sprawca tragedii został przewieziony do szpitala w Warszawie.      
 
- To była sprawa o podział majątku między małżonkami.

Takie sprawy rutynowo odbywają się na posiedzeniach wyjazdowych - mówi serwisowi Policyjni.pl sędzia Marcin Łochowski, rzecznik sądu okręgowego Warszawa Praga. Sędzia Łochowski przyznaje, że nie słyszał nigdy o podobnej historii jak strzelanina w trakcie wyjazdowej rozprawy przed sądem cywilnym.   O tym co było przedmiotem rozprawy szybko się nie dowiemy. Sędzia prowadząca jest w szpitalu i nie ma z nią kontaktu. Prezes sądu w Otwocku ponoć nie zna przedmiotu sprawy. Protokolantka też pewnie zbyt dużo nie wie a poza tym jest przesłuchiwana przez policję i na dodatek w szoku. A na dodatek akta sprawy spłonęły w pożarze.

   
sowa
Tagi: sad z dostawa do domu  Link   , żydokomuna

https://groups.google.com/forum/?fromgroups#!topic/sowamagazyn/8ZOzfOnRQE0

Stefan Kosiewski 20110414 do Ministerstwa Sprawiedliwosci: Kasacja z palcem w lozku, czyli ...FO345.pdf by Stefan Kosiewski

Ocena     najlepszy   1 2 3 4 5   śmieć

Komentarze

Pokażstandard | od aktywnych | ostatni wpis | wszystko
Nie dodano jeszcze żadnych komentarzy


Nowy komentarz

Temat:
Imię:
Informacja e-mailem. *:
Komentarz:
[*1*] [*2*] [*3*] [*4*] [*5*] [*6*] [*7*] [*8*] [*9*] [*10*] [*11*] [*12*] [*13*] [*14*] [*15*] [*16*] [*17*] [*18*] [*19*] [*20*] [*21*] [*22*] [*23*] [*24*] [*25*] [*26*] [*27*] [*28*] [*29*] [*30*] [*31*] [*32*] [*33*] [*34*] [*35*] [*36*] [*37*] [*38*] [*39*] [*40*] [*41*] [*42*] [*43*] [*44*] [*45*] [*46*] [*47*] [*48*] [*49*] [*50*]   [b] [zdjęcie]
Proszę odpowiedzieć cyfrą: Suma jeden i trzynaście