Panteizm Franciszka FO279 Stefan Kosiewski 20140102 Uwagi o Bogu Najwyzszym. Zarys Estetyki Chazarów ZR

Napisał sowa (») 2. 1. 2014 w kategorii Stefan Kosiewski, czytaj: 980×
Zaujalo mě : eetgo.cz = eet zdarma a onlinekirche/franciszek-aniol-collage.jpg

W Nowym Roku, w nowym życiu obudzeni po fajerwercznym szale i boskim opętaniu doznaniami nocy sylwestrowej, przyciągani jesteśmy niezwłocznie i zdało by się - w sposób nieunikniony przez to, co nietrwałe; Apollon tymczasem strzałami swymi posyłanymi wciąż i na nowo z łuku ekstazy ściera lotkami bystrych strzał popiół zasypujący miejscami czoła i  rozcina boleśnie do bólu błyskiem grotów z obsydianu źrenice przyciągane przez proch, w który obraca się rzeczywistość  doświadczona w stanie dionizyjskiego entuzjazmu Kryszny i Davida, devy żydowskiego, tańczących przy fletach i muzyce tympanonu (patrz, jeśli mniemasz, iż oczy masz ku temu: Przemowienie Noworoczne 20131231).

  Przypisywani na powrót pracom nieczystym nie ulegamy wszak chętnie sentymentalizmowi, czy fanatyzmowi demona religii pozbawionej filozofii a także odrzucamy spekulacje umysłowe zaprzeczające religijnemu doświadczeniu i poznaniu opartemu na systemie kar boskich, czy nagród z tegoż samego nadania.  Eliade wspomina w "Historii wierzeń i idei religijnych" o przygodzie króla Scytów, Skylosa, o którym doczytał się u Herodota, iż "był wtajemniczony w ryty Dionizosa Bakchosa" (s. 255, W-wa 1988 ISBN 83-211-0918-7). 

Herodot zastrzegał, że podaje to, co opowiadało się w jego czasach, pięćset lat przed narodzeniem Chrystusa, w co sam nie musi jednak wierzyć. Tolerancja Herodota obejmowała zatem dzieje świata szamanów Syberii i ludów Afryki. Przenikanie się kultur, synkretyczne łączenie różnych poglądów filozoficznych i religijnych, charakterystyczne dla cywilizacji Dalekiego Wschodu, sprzyjające rozwojowi tolerancji panteistyczne wyznawanie różnych kultów, przypisywane obecnie papieżowi Franciszkowi jako zarzut przez dziennikarza Scalfari (ibidem), skrajnie odmienne jest praktykowaną tolerancją od zaborczości mściwego boga żydowskiej Biblii, czy Talmudu.  

QR code for this recording:

Praktyka umysłu zen przedstawiona przez Siunrju Sudzukiego (ang. pisownia: Shunryu Suzuki) w książce wydanej 1973 r. w Stanach Zjednoczonych po jego śmierci i przetłumaczonej na polski w opublikowanych na prawach rękopisu stu egzemplarzach "do użytku wewnętrznego" definiuje umysł zen jako "...jeden z tych zagadkowych zwrotów używanych przez nauczycieli zen po to, byś zauważył siebie, byś przekroczył słowa i zadziwił się, twój umysł i istnienie. Oto cel całej nauki zen - sprawić byś się dziwił i dawał odpowiedź na to dziwienie się najgłębszym wyrazem swej własnej natury" (s. 13).

 Jan Paweł II, do którego różnorakich pism papież Franciszek odwołuje się wielokrotnie nie tylko w tekście adhortacji apostolskiej Evangelii Gaudium (EG), spotykał się z Dalaj Lamą, odprawiał wspólnie modły z szamanami i z buddystami w Asyżu. Natomiast skupianie się w nauczaniu papieża Bergoglio na nieustannym "zadziwianiu" świata kamer nieustannymi niespodziankami ma niewątpliwie swoje źródło w zafascynowaniu rzymskich katolików obłędem buddyzmu zen.  

Hand-gel-collage

W Polsce po inicjacji buddyzmem w latach siedemdziesiątych, głównie za sprawą pewnego młodego poety, członka tzw. Nowej Fali, nie było długo mowy o żadnym zbliżeniu chrześcijaństwa i buddyzmu, nie obserwowało się dialogu międzyreligijnego, przenikania się kultur. Współprzewodniczącym Komisji Episkopatu Polskiego ds. dialogu z judaizmem był ze strony polskiej żyd Czajkowski, który zrobił dziecko studentce, którą nauczał jako katolicki profesor na KUL-u, a żaden Członek Episkopatu nie wnikał w to, kto to tak zawzięcie i z kim dyskutuje w tej Komisji, albo na jaki temat? Bo i po co było się interesować, jeśli mówiło się w tych czasach, że żydowski brat kard. Glempa pracuje w Ambasadzie PRL w Moskwie pod zmienionym o jedną literę nazwiskiem. Dzisiaj w Oświęcimie trwa kontynuacja tego fałszywego dialogu, czyli finansowanie przelewania z pustego łba w próżny.   

Dopiero chyba począwszy od 1985 r. zaczęły odbywać się w Pieniężnie, za sprawą werbistów, Dni poświęcone kolejno: islamowi,  judaizmowi, karaimom i hinduistom. Materiały ze sesji naukowej poświęconej buddyzmowi opublikowane zostały 1990 r. przez Muzeum Misyjno-Etnograficzne Seminarium Duchownego Księży Werbistów, a Benedyktyni w Tyńcu gościli w 1987 r. buddystów pod hasłem "W duchu Asyżu". Natomiast po zaangażowaniu się Episkopatu Polski w poparcie hucpy Magdalenki 1 września 1989 r. Prymas Polski kard. Glemp zaprosił do wspólnych modłów na Placu Zamkowym we Warszawie przedstawicieli chrześcijaństwa, buddyzmu, hinduizmu, islamu, judaizmu, dżinizmu, zoroastryzmu i sintoizmu.  

W tym samym roku 1989 obalania kielichów z wódką w Magdalence a potem jeszcze przy tzw. podstolikach   okrągłego stołu, miało miejsce we warszawskim klubie studenckim Riviera-Remont spotkanie buddystów, hinduistów i chrześcijan, czyli praca uświadamiająca w środowisku studentów na temat tzw. pluralizmu, którego wprowadzenie w Polsce Wałęsa przypisał swojej osobie razem z rzekomym obaleniem komunizmu, który w samej tylko Czeladzi strzeże nadal dwóch pomników żydokomuny. Jeszcze w 1999 Kongres Dialog i Uniwersalizm przyniósł okazję do wspólnych modłów: ks. katolickiego, buddysty,  tybetańskiego lamy i biskupa reformowanego.    

Dalaj Lama w Polsce 1993 r. jasno powiedział, że jest zainteresowany zbliżeniem duchowym ludzi religijnych, ale nie mieszaniem synkretycznym na płaszczyźnie intelektualnej. Podobnie we Wiesbaden, w lipcu 2005 r. wyraźnie zapowiedział na wstępie swojego wystąpienia do 20 tys. zebranych, że jest tak samo zwykłym człowiekiem, jak słuchający go ludzie i że nie będzie czynił żadnych cudów, niespodzianek, a jedynie będzie chciał mówić o szczęściu i dochodzenia do tego stanu dwoma drogami: materialną oraz duchową. Radził nie zapominać o drodze duchowej, nie zaniedbywać osiągania szczęścia tym właśnie sposobem.

25223

Bergoglio zadziwił świat głośną już wymianą pięcioramiennej gwiazdy masońskiej w swoim herbie kardynalskim na znak Boskiego Słońca Niezwyciężonego w skarabeuszu zmartwychwstania, herbie papieskim. Zadziwił, albowiem dokonując zmiany, do której miał przecież niewyjęte prawo, nie powiedział wiernym (nie ślepym wszak) ani jednego słowa wyjaśnienia. Nie uzasadnił dokonanej przez siebie drobnej zmiany choreograficznej w żadnym kazaniu porannym, wygłaszanym już tradycyjnie w kaplicy hotelowej Domu św. Marty. Nie wyjaśnił dokonanej przez siebie cudownej przemiany ikonograficznej także i przy pierwszej, lepszej okazji, tzn. w tekście pierwszej adhortacji papieskiej. 

Stefan Kosiewski: Pojedno, collage

Franciszek zadziwił, ponieważ powołując się nieustannie na Jana Pawła II i podnosząc zmarłego poprzednika oficjalnie do godności świętego Kościoła Rzymskokatolickiego obwieścił już, iż zamierza odrzucić nauki Santo Subito Wojtyły; na razie i na początek te, które aktor Teatru Rapsodycznego i poeta z Bożej łaski zawarł w encyklice Paster Bonus. A potem to jeszcze zobaczymy, co pozostanie nam w przyszłości po nauczaniu społecznym i religijnym papieża z Wadowic poddanemu praktyce buddyjskiego zadziwiania wiernych przez papieża Bergoglio, z dalekiej Arentyny, pochodzącego właściwie z Piemonckich górali żydowskich.   

Richard Baker we wstępie do książki Sudzukiego napisanym w Kioto już 1970 r. wyjaśnił praktykę umysłu zen, którą nazwał praktyką umysłu początkującego: "Niewinność pierwszego zapytania - czym jestem? - jest konieczna w ciągu całej praktyki zen. Umysł początkującego jest pusty, wolny od nawyków eksperta, gotów przyjmować i wątpić, i jest otwarty na wszystkie możliwości. Jest to ten rodzaj umysłu, który potrafi widzieć rzeczy takimi, jakie są, który krok po kroku i w oka mgnieniu potrafi urzeczywistnić prawdziwą naturę wszystkiego" (ibid.14). 

434px-insigne-francisci-png-tn

Papież Franciszek mówiąc o sobie sam, że jest antyklerykałem, nie chciał zapewne przez to zlikwidować grzechu, ani obalić Kościoła świętego, bowiem rzecznik Watykanu Lombardi nie pospieszył natychmiast z niezbędnymi wszak wyjaśnieniami mętnej w tym wypadku mowy Franciszka, który wkroczywszy już w 78 rok życia ma chyba wreszcie prawo do odrzucenia Dekretu o nieomylności papieża. Tak zatem i my nie zrobimy błędu poznawczego przypisując zarówno tę katastrofę ks. Bergoglio jak i fatalne dowartościowanie przez obecnego Ojca św. w innej wypowiedzi ustnej marksizmu oraz marksistów, w praktykowaniu przez papieża Franciszka buddyjskiego umysłu początkującego.

"Sposób zen kreślenia kaligrafii - wyjaśnia Beker: to pisanie w najbardziej zwykły, prosty sposób, jakby się było początkującym, a nie usiłowanie zrobienia czegoś zręcznego, czy pięknego. Po prostu pisanie z pełną uwagą, tak jakby się po raz pierwszy odkrywało to, co się pisze. Wówczas cała twoja natura będzie w tym pisaniu. Oto sposób praktykowania chwila po chwili" (ibidem).  

Niezrozumiałe dla wielu zadziwionych życzliwie katolików całego świata, tragiczne, bo fatalne w skutkach wykręcenie się przez Bergoglio sianem w samolocie, od jednoznacznej oceny moralnej grzechu sodomii (homoseksualnych zaspokojeń chuci), co jest wszak obowiązkiem zawodowym (powołaniowym) każdego zasiadającego w konfesjonale księdza, mogło być odebrane przez nestora dziennikarstwa  włoskiego jako zniesienie grzechu, w istocie zaś mogła być ta niezgodna wyraźnie dla każdego z nauczaniem Kościoła Katolickiego wypowiedź Ojca św. Franciszka niczym innym, jak tylko praktykowaniem zen umysłu początkującego. Eugenio Scalfari nie popełnia zatem błędu odkrywając, że Jorge Bergoglio porzucił katolicką wiarę na rzecz panteizmu i pluralizmu religijnego.  Papież Franciszek zadał sobie pytanie, w czasie słynnej konferencji na stojaka w lecącym samolocie: kim ja jestem, żeby wskazywać innym księżom na grzechy w ich postępowaniu? Czy ja jestem ksiądz katolicki w konfesjonale?  

Hanuka-franciszek-papa

Jeżeli kardynał wybrany na papieża zapomina, że jest księdzem rzymskokatolickim, który powinien umieć odróżniać (bo za to mu jeść dają!) zasady wiary rzymskokatolickiej od norm obowiązujących chociażby w judaizmie, gdzie grzechem jest jedynie pożądanie żony bliźniego swego, natomiast żona pożądająca mężów cudzych grzechu nie robi, bo nie dorosła w oczach Boga Mojżesza do tego, żeby dla niej żyd miał wykuwać w kamieniu przykazanie, bo w społeczności koczowniczych plemion Izraela dzieci i kobiety głosu nie miały i nie mają, i dlatego dla nich jest babiniec w synagodze, na którym byłem przed laty wchodząc we śnie po skrzypiących schodach na wysokość drugiego piętra drewnianego budynku i złożyłem w milczeniu dłonie na ciemnym pulpicie z księgą, z której zaczęły nagle wysypywać się (nie wiadomo, dlaczego) złote monety zupełnie tak samo, jak spod kopytka sarenki, z pierwszej książeczki przyniesionej przeze mnie we wieku lat sześciu do mieszkania na Węgrodzie z Miejskiej Biblioteki Publicznej w Czeladzi, w której wybrała dla mnie do przeczytania tę właśnie książeczkę niezwykłej urody młoda pani, przystojna,  jasna blondynka, jak obie moje siostry, która w przyszłości miała zostać drugą żoną młodszego brata mojej Mamy, który jako wdowiec został skarbnikiem Akcji Katolickiej Biskupa Smigielskiego w Sosnowcu i zauroczyła mojego wujka kilkadziesiąt lat po moim, pierwszym, dziecięcym zauroczeniu,  powściągliwość uśmiechu mądrej Cioci Helenki.                                                https://shoudio.com/user/sowa/status/9687 

Predystynacja-klekot

Mężczyzna w cywilizacji chrześcijańskiej Europy jest pod urokiem kobiety. To jest naturalne i nie trzeba być księdzem, a tym bardziej biskupem, kardynałem Bergoglio, czy obranym papieżem, ażeby realizowanie zboczeń seksualnych kosztem degeneracji siebie i bliźniego swego, zaliczyć jednoznacznie do grzechów niemiłych Bogu w Trójcy Przenajświętrzej Jedynemu, za które z pozycji z dłońmi opartymi przez nauczyciela o pulpit konfesjonału, przez który przerzuca się zwyczajowo stułę do ucałowania, po odbytym rachunku sumienia i głębokim żału grzesznika za grzechy.

Tymczasem Bergoglio pozwolił publicznie pogłaskać się po policzku przez pedała, jak gdyby łączyła go jakaś nieformalna więź tajemnicza ze złoczyńcą, a potem jeszcze postanowił nie wytrzebionego (nie poddanego kastracji chociażby chemicznej), żyjącego zapewne w grzechu śmiertelnym księdza zrobić zarządcą hotelu watykańskiego, przemienionego zgodnie z praktyką zen umysłu początkującego, na stałą siedzibę i biuro głowy państwa Miasta Watykanu.

Zboczeniec nie odmieniony, grzesznik ostentacyjny, przebżydły z natury dla normalnych ludzi, za sodomię. I gomorę publicznego okazywanie poufałości w stosunku do papieża (nieobyczajności niebywałej, bo któż to słyszał, albo widział, żeby głaskać Ojca św. publicznie po buzi?). Za ujawnianie zatem więzi prywatnej, kontaktów nieformalnych, łączącej go sympatii z byłym prymasem Argentyny, nagrodzony został jeszcze możliwością kontrolowania każdego przepływu finansowego w banku państwowym Watykanu, nie zaś w banku spermy. Zadziwiający katolików papież Franciszek odszedł od katolicyzmu na rzecz panteizmu, jak odważył się nazwać rzecz po imieniu dziennikarz Scalfari.  

Kryszna naucza wartościując: "Kto powstrzymuje zmysły i organy działania, ale którego umysł zaabsorbowany jest przedmiotami zmysłów, ten z pewnością okłamuje samego siebie i nazywany jest oszustem" (Bhagawad-gita Taka Jaką Jest. Rozdz. III Karma-yoga. Tekst 6).  A także wyjaśnia w ocenie podanej kawa na ławę Ardżunie: "Bez porównania lepszy jest ten, kto z pomocą umysłu szczerze usiłuje kontrolować aktywne zmysły i podejmuje karma-yogę (w świadomości Kryszny) wolny od przywiązania" (rozdz. III, T.7).  Ocenę dokonaną przez Krysznę wyjaśnia w komentarzu autor książki,  Sri Srimad A.C. Bhaktivedanta Swami Prabhupada, założyciel Międzynarodowego Towarzystwa Swiadomości Kryszny mówiąc: " Zamiast być pseudotranscedentalistą, ze względu na  swoje rozwiązłe życie i uciechy zmysłowe, o wiele lepiej jest pozostać przy swoich własnych sprawach i wypełniać cel życia, którym jest uwolnienie się z materialnej niewoli i wejście w królestwo Boga" (ibid).  

Bóg Najwyższy, Kryszna, Brahman, Wisznu, którego cząstkami są wszystkie istoty żyjące, zarówno boskiej natury jak i demonicznej, kontroluje świat. Bóg Ojciec jest Najwyższą Osobą Boga, Jezus Chrystus uznał wyższość woli Ojca Swego nad własną wolą. Oddał swoje życie na krzyżu dla naszego zbawienia. Czy papież Franciszek, który jest wielbicielem Pana i umieścił w używanym przez siebie herbie papieskim graficzny symbol Słońca nie wie, że Kryszna przekazał Bhagawat-gitę najpierw Bogu Słońca, a potem Ardżunie jako kontynuatorowi linii myślenia biegnącej od Boga Słońca do innych? Ardżuna przyjmuje za całkowicie doskonałe wszystko to, co Kryszna do niego mówi: "Sarvam etad rtam manye", co ze sanskrytu przekłada się jako: Wszystko, co mówisz, przyjmuję za prawdę. 

Bhagawad-gitę może zrozumieć najlepiej osoba posiadająca cechy podobne do Ardżuny. To znaczy, że musi być ta osoba bhaktą Pana (wielbicielem) i jako taki posiadać również bezpośredni związek z Panem.  Bóg Słońca, Apollon przyszedł na świat na wyspie Delos, w momencie narodzin tego boga siedem kręgów nad wyspą zatoczyły święte łabędzie, ponieważ było to w siódmym dniu miesiąca, jak podaje Słownik mitologii greckiej (Ossolinemu 1987, s.34), a nie jak mogliby chcieć uważać żydzi zatopieni myślami, czy wzrokiem w blasku siedmiu świateł menory.  

Soli-deo-klekot

Apollon nie poprzestawał na miłości do kobiet, kochał się także w młodzieńcach przepięknych, jaki pewnie był w swoim czasie słodkiej powierzchowności 57-letni dziś Monsignior Battista Ricca, prałat-homoseksualista,  głośny skandalista obyczajowy w Urugwaju, który robiąc wcześniej za Nuncjusza Apostolskiego przywiózł ze sobą na gorący kontynent Południowoamerykański osobistego kochanka ze Szwajcarii i kazał mu wypłacać wysoką pensję miesięczną za branie sobie do buzi (nie obola przecież i nie po chrześcijańsku) z funduszy Kurii Rzymskiej, tzn. z majątku przedstawicielstwa dyplomatycznego państwa Watykanu, którego to bank IOR postanowił nowy papież Franciszek zreformować za to tylko, że bank ten przyniósł w 2012 r. czystego dochodu 70 mln euro, więc Bergoglio miłościwie nam papieżujący, mianował sobie tego właśnie pedała kontrolerem reformy finansów państwa kościelnego, które to państwo nie należy przecież ani do Bergoglio, ani do tego drugiego, zaś jest wspólną własnością komunalną całego Kościoła Rzymskokatolickiego, tzn. wszystkich wiernych.

Walesa-michnik-kiszczak

No i teraz ten pedał czyści kwity Kurii rzymskiej zgromadzone za Jana Pawła II na pedofów i pedałów, jak Michnik czyścił w archiwach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych kwity ubecji na KOR-owców. Metamorfoza męskich partnerów seksualnych Apollona w rośliny: hiacynt (Hyakintosa) i  w cyprys (Kyparissosa)   głęboko dotknęły boga zrównanego z Heliosem Słońcem. Etymologia imienia tegoż Boga poezji i wróżby nie jest jasna, wikipedia odnosi imię Apollon do znaczenia greckich słów: wieszcz, burzyciel, niszczyciel (zatem: Jorguś Rudra-Halny, Siwa).    

 

Jorgus Rudra-Halny FO277 HERODY Herodenspiel von Stefan K...

...w żadnej porządnej Firmie nie zastępuje się rencisty emerytem! Reformator zaś, jeżeli żyje z Bogiem a Prawdą w zgodzie, nie miota się na ościeniu, lecz reformuje to, na czym siedzi poczynając od głowy, jak mądra kobieta mieszkanie sprząta zmiataj...

  • Pages: 14
  • Embed Reads: 69
  • Reads: 165

Apollon w religii orfickiej obiecywał wiernym zbawienie i żywot wieczny, a to przeniesione zostało z pewnością do chrześcijaństwa przez judaizm. Do rozważenia językoznawcom pozostawić  można pytanie marginalne, czy ze sanskryckiego słowa: bhakta (wielbiciel) wywiodło się greckie bakkhos? Jaki bhakta (wielbiciel Pana) odpowie nam na pytanie, czy szał (po grecku: mania i enthousiasmos), prawdziwa fascynacja obłędem we Watykanie po wyborze kard. Bergoglio na papieża, którym to zjawiskom Dom św. Marty chciałby nadać wartość przeżycia religijnego, nie łącząc jednakże sylwestrowego zaiste szaleństwa panteistycznego ani z karą boską, ani z boską nagrodą, gdyż lewitacja aktualnego Biskupa Rzymu w próżni moralnej, niczym ewangeliczny Szymon Magik utrzymujący się w zawieszeniu  nad ziemią, zadziwia umysł początkującego manifestacją Królestwa na całego z tego świata. Nie jest uznawana za fałszywą, lecz jest przyjmowana za prawdziwą, aczkolwiek tymczasową manifestację. Jak obłok na niebie, który trwa jeszcze przez chwilę, zanim zostanie rozwiany i zniknie. Energia Najwyższego Pana, którą są także wszystkie żywe istoty, pozostające z Panem w panteistycznym związku. Najwyższa Osoba Boga  przebywa w sercu każdego fałszywego transcedentalisty, panteisty i padała mówiąc do niego: a rób ty sobie, co chcesz. 

Obwieszaj się penisami, jak w starożytnej Grecji oszalałe, pijane bachantki, zamieniaj się na własne życzenie w kolejnym wcieleniu we wieprza, jak dali to ze sobą zrobić koledzy Odyseusza.  Cierp ciało, jeśliś chciało! Wikłaj się w  działaniach i w skutkach własnej karmy.  

Bo umysł początkującego, jak pusty obłok jest otwarty na wszystkie możliwości. Weźmy dla przykładu zagadkę zamieszczoną wczoraj w internecie:

Stefan Kosiewski hat Folgendes kommentiert:

Diane Lagrange, B.A.A, CRHA Diane Lagrange, B.A.A, CRHA geniuse.jpg  

Ty przyjąłeś zasadę, że mnożnikiem jest liczba o 1 wyższa od mnożnej 2 x 3 = 6, stąd  9 X 10 = 90 i tak uczyniła większość z blisko dwóch tysięcy osób uległych dotychczas fascynacji obłędem tej zagadki.

Ja zaś olśniony zostałem przy tym rozwiązaniem, które przyszło mi szybciej chyba, niżeli zrozumienie, iż mam do czynienia ze zagadką matematyczną. Potem chciałem zrozumieć Twoje myślenie i przypomniałem sobie o pojęciach: mnożnik i mnożna, których to słów nie miałem w użyciu przez kilkadziesiąt lat. Wczoraj napisałem, że w zależności od tego, co przyjmiemy za zasadę, mamy różne rozwiązania prawidłowe.

Dzisiaj chciałbym jeszcze tylko dodać wyjaśnienie, że dopuszczając istnienie wielości rozwiązań, przychodzi stwierdzić, iż moja racja działania jest poparta konsekwencją przyjmowaną za boską przez mniejszość.  

Z Panem Bogiem

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski  

http://www.spreaker.com/user/sowa2/panteizm-franciszka-fo279

Panteizm Franciszka FO279 Stefan Kosiewski 20140102 Uwagi o Bogu Najwyzszym. Zarys Estetyki Chazarów ZR.pdf... by Stefan Kosiewski

Przemowienie Noworoczne 20131231 FO 278 Stefan Kosiewski o gnojeniu dziennikarza Scalfari przez Watykan, i inne ZECh

Written by sowa (») yesterday at 00:25 in category Fascynacja obłędem, read: 26× basel/davos2-klekot.jpg   Zasadniczym zadaniem krytyki literackiej jest eksplikacja tekstu i nic innego przecież nie zrobił 29 grudnia 2013 r. dziennikarz Scalfari, jak tylko postarał się czytelnikom gazety La Republica wyłożyć, co jego zdaniem autor utworu literackiego Evangelii Gaudium chciał przez TO do nas, Katolików i agnostyków jak również do osób o rozdwojonej osobowości, schizofreników, nieszczęśników poprawnych politycznie w pracy, zaś w domu rekompensujących sobie publiczne manifestowane zakłamania wyżywaniem się na dzieciach i  partnerach seksualnych, nieszczęśników trojących się i dzielących na czworo swoje stany świadomości, jak zapałki i papier toaletowy dzielili Polacy w Polsce stanu wojennego za panowania  żydokomunisty Jaruzelskiego, który nie był w niczym lepszy od Kata Narodu Argentyńskiego gen. Jorge Videli, na którego nieludzkie zbrodnie przeciwko ludzkości przymykał wielkie oczy żyda Piemonckiego kardynał Jorge Bergoglio, który po złożeniu ślubów zakonnych u Jezuitów miał chyba prowadzić wiernych nie na manowce diabelskiego rozpasania hedonistycznych satanistów, lecz ku Zbawieniu, do życia w ascezie i po chrześcijańsku, jak Jezus przykazał, do życia wolnego od grzechu, wypełnionego świętych obcowaniem, powściągliwością, modlitwą i pracą, prostego i jasnego dla braci naszych najmniejszych, jak amen w pacierzu, którego teologia nie tłumaczy maluczkim. Którym nie wolno krzywdy robić.   read on

http://sowa-magazyn.blogspot.de/2014/01/

Ocena     najlepszy   1 2 3 4 5   śmieć

Komentarze

Pokażstandard | od aktywnych | ostatni wpis | wszystko
Nie dodano jeszcze żadnych komentarzy


Nowy komentarz

Temat:
Imię:
Informacja e-mailem. *:
Komentarz:
[*1*] [*2*] [*3*] [*4*] [*5*] [*6*] [*7*] [*8*] [*9*] [*10*] [*11*] [*12*] [*13*] [*14*] [*15*] [*16*] [*17*] [*18*] [*19*] [*20*] [*21*] [*22*] [*23*] [*24*] [*25*] [*26*] [*27*] [*28*] [*29*] [*30*] [*31*] [*32*] [*33*] [*34*] [*35*] [*36*] [*37*] [*38*] [*39*] [*40*] [*41*] [*42*] [*43*] [*44*] [*45*] [*46*] [*47*] [*48*] [*49*] [*50*]   [b] [zdjęcie]
Proszę odpowiedzieć cyfrą: Suma jeden i dziewięć