Ursula ALDI w Brukseli 39 MUSZELKI ZECh von Stefan Kosiewski FO CHARAKTER RODOWY KLANU SSetKh PDNXII ZR ODżYDZANIE

Napisał sowa (») 14. 1. w kategorii MUSZELKI, czytaj: 594×
Zaujalo mě : eetgo.cz = eet zdarma a onlinekulturzentrum/img-20191125-102944.jpg

audiohttps://gloria.tv/post/vut6b9bxfUkX3MTvu1rYPGy9Q  AURORA Władimir Lepiechin: System należy zmienić! video: https://ytcropper.com/cropped/vX5e1ee00561d2a  XII Prolegomena do Niebopolityki po Myśli Gershwina i Bronisława Malinowskiego https://www.facebook.com/groups/229691487533367/permalink/772696926566151/  11 stycznia o 10:44  wczoraj wieczorem siedział nieruchomo gołąb we Frankfurcie, przy drzwiach mojego budynku, jak zmoczony pies, nie ruszał się, żywy; nie bój się, powiedziałem wchodząc. Nie poruszył się, nie zrobiłem fotki, nie miałem przy sobie smartfona. Potem pomyślałem, że może go zjeść kot, który przyśnił mi się wczorajszej nocy; o kocie trochę tu można posłuchać: https://gloria.tv/post/YagjXqrF33kw39dYNr81xC39R

https://www.mixcloud.com/stefan-kosiewski/ursula-aldi-w-brukseli-39-muszelki-zech-von-stefan-kosiewski-fo-charakter-rodowy-klanu-ssetkh-pdnxii/

https://vk.com/wall467751157_737  Ursula ALDI w Brukseli M39 Zarys Estetyki Chazarów von Stefan Kosiewski Fascynacja Obłędem CHARAKTER RODOWY KLANU Studia Slavica et Khazarica Prolegomena do Niebopolityki XII Zniweczona Rzeczywistość  ODżYDZANIE viaf.org/viaf/23553974/

https://sowa-magazyn.blogspot.com/2020/01/ursula-aldi-w-brukseli-39-muszelki-zech.html?view=timeslide

PDF: https://issuu.com/kulturzentrum/docs/ursula_aldi_w_brukseli_39_muszelki_zech_von_stefan


Ciekawe, czy bracia: Theo i Karl Albrecht; sieć handlowa ALDI, kawa ALBRECHT ale i m.in. sieć sklepów Trader Joe’s w USA wyceniana na $38 billion; https://www.cnbc.com/2019/05/14/how-aldis-founders-turned-a-local-grocery-into-a-38-billion-fortune.html oraz Ernst Carl Julius Albrecht, prawnuczek XIX wiecznego barona i wielkiego kupca, od 1976 do 1990 premier Dolnej Saksonii, od 1985 do ’86 Przewodniczący Bundesratu, w latach ’50 zatrudniony na poważnej pozycji w Europejskiej Wspólnocie Węgla i Stali, w koncernach i radach nadzorczych w RFN i USA, zmarły 2014, https://de.wikipedia.org/wiki/Ernst_Albrecht to rodzina, czy tylko przypadkowa zbieżność żydoskich nazwisk?

Albowiem po udanym porwaniu miliardera Theo Albrechta dla okupu w 1971 r. (wypuszczony po zapłaceniu porywaczom 3 milionów dolarów), zawsze politycznie permanentnie myślący do przodu Ernst Albrecht ukrył swoją córkę Ursulę bezpiecznie za granicą, po zrobieniu przez nią w Niemczech licencjatu z czegoś (wszystko jedno z czego) w 1976 r. zakonspirował piękną, jak każda Esterka żydówkę w Londynie pod fałszywym nazwiskiem, jako Rose Ladson. Ponieważ zaś ta została ukryta nie na azylu politycznym w lagrze w Eschborn, lecz w obawie przed grożącym jej porwaniem (przez porywaczy i szmalcowników angielskich), albo przed prześladowaniami po ew. powrocie do kraju pochodzenia, najbardziej dyskretnie schowana zarówno przed pogromem w Anglii jak i przed donosicielami pod najciemniejszą latarnią w zachodniej, ubogiej dzielnicy żydoskiej Londynu, w mieszkaniu matki przyszłego ministra RP Jacka Rostowskiego, to ten biedak, powiedzmy tak chciał, czy nie chciał, zmienił sobie i nazwisko a także imię i pochodzenie żydoskie na polskie, jak mały kameleon dla mimikry, tzn. dla niepoznaki (zwiększenia miary krętactwa), na: Jan Antony Vincent-Rostowski w końcu.
                                                                                     https://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Rostowski
Czyli: wrócił do nazwiska używanego nowatorsko wcześniej w realu przez jego ojca, nie dziadka, bowiem dziadek żyda, Jakub Rothfeld używał jako lekarz dobrego nazwiska w pisowni jidysz, wskazującej na możliwość pochodzenia wykształcenia jego ze świata cywilizacji żydostwa aszkenazyjsko-zachodnioeuropejskiej, nie ze zadupia małomiasteczkowego carskiej Rosji, natomiast po wylądowaniu desantu komandosów brytyjskich nad Wisłą po Magdalence 1989 r. (Richard Czarnecki jeszcze i Radek Sikorski jeszcze z innymi, wykształconymi tak samo na rzekomych magistrów, jak w PRL na o mało co magistra (o.m.c. mgr) nie wykształcony został i w Moskwie i we Warszawie Aleksander Kwaśniewski, TW "Olek" a w Londynie do tego w tym czasie Tomasz Kościński, Minister Finansów obecnie w rządzie Mateusza Morawieckiego XXI w., epoki wchodzenia klasy sztucznej inteligencji szeroką parą wciskania totalistycznej kontroli nad ludźmi w erę światłowodów G5, dla którego w normalnym kraju demokratycznym (rządzącym się w interesie publicznym zasadami wolnych mularzy oddanych Boską Triadą: Wolność, Równość, Braterstwo) należałoby Czcigodni .:.Bracia i .:.Siostry, a nawet kto wie, czy nie należało dawno to zrobić, jak Chaplin we filmie Dyktator, tzn. demokratyczną drogą wyborów i konszachtów należy zwyczajnie, tak po prostu, reaktywować karę stanu wojennego, przywrócić do życia Błogosławiony Stan dla takiego właśnie i tylko w tym celu, żeby poustawiać to wszystko, całe to barachło tak, jak powinno się zaprawdę w porządnym państwie suwerennym, porozstawiać wszystkie kryształowe szklanki w szafie, równo pod ścianami. Powiada się tak w pełni przytomności zdrowego umysłu w Dniu Maryjnym, 13 stycznia AD 2020. Szczęść Boże Państwu, z Frankfurtu nad Menem głosi Wyrocznia Pana nauki Niebopolityki Polski na gruncie 37 lat przebywania Młodzianka na emigracji politycznej w jedności ducha św. z namaszczonym olejami świętymi rzymskokatolickim papieżem, Mostowym Największym, Pontifex Maximus Benedyktem, który obroni celibat (symbol  poślubienia Wspólnoty Kościoła przez Kapłana Jezusa Chrystusa, przyjście wymodlone w Pieśni nad Pieśniami, wytęsknione piosenkami; Lecha dojdi, Pieśń Delfina. itd.  Kościół św. , Ukochana Zbawiciela, gosposia zmroczona prozaicznie, by nie powiedzieć prostacko żydomasońską figurą  heretyka Bergoglio, zastępcy Pacza Mamy na Ziemi Południowoamerykańskiej, o posturze Urke Nachalniaka z pobudek chuligańskich naruszającego nietykalność cielesną niewiasty na Placu przed Bazyliką we Watykanie, nieopodal grobu Piotra św., obok szopki z bydlątkami, których bić po łapach nie wolno nikomu ze Zbioru KK, a już przenigdy takiemu za Boga, zaś gdyby ktoś krzywdę uczynić chciał najmniejszej z moich sióstr na Węgrodzie w Czeladzi Macondo, tego dosięgnie Sprawiedliwość Pułkownika, która "w poszukiwaniu prawdziwych wartości w życiu popada w konflikt z otaczającym go światem. Niezamierzony buntownik, starzec, marzy o nie zepsutym świecie, o prawdziwym życiu, ale postawę jego i działalność znamionuje idealizm...[Co ona tu gada? Cóż tu napisała? Jakie: ALE? Grażyna Grudzińska w Posłowiu do cieniutkiej książeczki, na stronie 64; z Posłowiem kabalistyczne 66 stron!  Należy ex kathedra wyjaśnić: Jeżeli bohater "marzy o nie zepsutym świecie", to właśnie dlatego, że "postawę jego i działalność znamionuje idealizm". Bez żadnego "ALE"! Ale: dlatego właśnie.

Screenshot-2020-01-15-1-sowa-auf-twitter-logika-dla-studentow-filozofii-https-t-co-8brqcyydhc-przez-ks-adam-olszewski-po

Metoda indukcji króluje w Pieśni Delfina, jest najważniejszą metodą w logice i w matematyce:  Aby wykazać, że każdego heretyka Bergoglio można wyrzucić sprawiedliwie do morza ze samolotu papieskiego lecącego na bardzo dużej wysokości, jak to swego czasu przepraktykowano w Argentynie na tysiącach ofiar jednego rozkazu wojskowego dyktatora Videli, którego to Grzechu Masowej  Zagłady, drugiego Katynia na południowej półkuli, Grzechu wołającego o Pomstę do Nieba, nie nazwał po imieniu w żadnym Non possumus, nie oprotestował jezuicki żydokardynał Bergoglio, arcybiskup metropolitalny Buenos Aires, prymas Argentyny z pięcioramienną gwiazdą  Pitagorejską w herbie, a wystarczy tylko pokazać, że każdy Członek Zbioru Kardynałów zebranych na satanistycznym sabacie konklawe, które wybrało fałszywego pasterza bezprawnie (nie zawoławszy uprzednio a sprawiedliwie po Chrześcijańsku za Benedyktem: Nie odchodź, Ojcze święty! Błagamy Cię, Dobry Duchu Apostolskiego Kościoła św., któremu przyrzekliśmy wierność, Zastępco Chrystusa na Ziemi! Quo vadis? Wystarczyło wykazać, że wszystkie liczby zbioru K (kardynałów) posiadają pewną własność TW, wystarczy pokazać, że (1)  liczba 0 (jp2, czy Bergoglio) ma własność TW. (2) Wykorzystując założenie, że liczba G ma własność TW [symbolicznie TW(G)] wykazać, że liczba G+1 ma własność TW [symbolicznie TW(G+1)]; por.: Logika_dla_studentów_filozofii von ks. ks. Adam Olszewski Pontifical University of John Paul II PhD in 1996 in Philosophy


- Idę za was do Buenos Aires na lotnisko, odrzekł. Do samolotu wojskowego podobnego do tych, które zakupił bez przetargu Komorowski, fałszywy hrabia i Minister Obrony tzw. PL po Magdalence, którymi D(.)pę woziła z trefnym towartem do Balic 73 x Wielka Nierządnica, ażeby raz jeszcze wyrzucił mnie z pokładu łodzi samolotu transportowego Król Herod Srogi i żeby kropiący za pieniądze szamańskim sposobem  samochody w Tychach ubecki ks. arcybiskup Skworc, TW "Dąbrowski" a także  kropiący za pieniądze w Mieście Łodzi żeliwne płyty kanalizacyjne biskup Jędraszewski, obecnie w Krakowie na Franciszkańskiej w butach po Dziwiszu, "Don Stanislao" prowadzonym przez Ojca Hejmo i Bandę 70 Rozbójników SB we Watykanie,  Łotr w owczej skórze poznał na własnych kościach połamanych (w intencjonalnym odruchu wyobraźni poetyckiej, rzecz jasna! dopisek dla Prokuratury!), jak wyszło Szydło spod sutanny białej, symbolicznie oblekanej dla zamydlenia oczu prostym ludziom  wizyjną, niepokalaną postacią pasterza padającego w Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej; howgh (czyt.: hauk, jak mecenas Hauk, Janusz, był taki we Frankfurcie, odwiedził mnie zaproszony z Małżonką, poczęstowałem lampką koniaku, przeszliśmy nawet na ty, a potem już, kiedy zacząłem pomagać Polakom, zaczął ludzi straszyć, judzić przeciw mojej osobie, zatem zaszedłem pewnego dnia przypadkiem spotykając pod tymi samymi drzwiami, kiedy ja miałem siedem razy więcej klientów, niż on w dyplomatce cudzych paszportów i podtykając uprzejmie na dłoni co trzeba przed oczy ukryte za okularami w grubych oprawkach, powiedziałem spokojnie wykute na tzw. blachę w domu: Szanowny Panie Mecenasie, ja mam Gewerbe i wolno mi pomagać Polakom; howg), jak powiada za Indian Północnej Ameryki na zakończenie każdej swojej mowy, homilii, przemówienia po wypaleniu fajki pokoju Karl May w Dziełach Wszystkich, usuniętych w całości z bibliotek w PRL przez bezbożną żydokomunę (vide: Cenzura PRL, posłowie Zbigniew Żmigrodzki, Wrocław 2002, s. 27; por.: Fascynacja Obłędem) w czasach zboczonego szczytowania beztalencia grafomańskiego Wisławy Szymborskiej, z domu Rottermund, antypolskich orgazmów osiąganych rymowanymi wierszykami gloryfikującymi Stalina, Słońce Narodów Pomordowanych, wykpionych rymami żyda Schulza robiącego za polskiego poetŁ pod przybranym nazwiskiem: Rymkowski, Laureat Nagrody Laura Kaczyńskiego (ta "Laura", bo "Balbina" Jarosława, proszę nie poprawiać, uwaga do W. Sz. Korekty), poematami wynoszącymi pod niebiosa żydokomunistyczną partię bolszewików Związku Sowieckiego z wielomilionowego Ruchu Bezbożników Trockistowskich, które to pismactwo nałogowe poetessy swojej, trockistowskie żydostwo z Komitetu Noblowskiego nagrodziło po latach złotym krążkiem, dyplomem i kopertą z pieniędzmi uzyskanymi z procentów od procentów Kapitału zbitego przez Nobla w hekatombach dwóch wojen światowych i niezliczonych konfliktów militarnych na całym Bożym świecie, o wiele grubszą kopertą nagrodzono Tokarczuk "za przekraczanie granic" przez Jakuba Franka, fałszywego przechrztę z Offenbach am Main, hochsztaplera takiego samego, jak Tomasz Kościński obecnie, Minister Finansów RP podający się za wykształconego, debil mafijny w istocie, pożydeczny nieuk wprowadzony do rządu w Polsce przez Jarosława Kaczyńskiego, Kanalie! Zabiliście mu brata przez telefon satelitarny prowadząc przez 14 minut gadane z aparatu satelitarnego, będącego w PL tylko i wyłącznie na wyposażeniu Mosadu oraz tajnych służb specjalnych Wojska Polskiego i GRU gen. Janiszewskiego, prowadzonego przez Barbarę Skrzypek, jak perfidne geszefty połączone z obietnicami przekazania za każdym razem łapówki ks. Sawiczowi, jeśli nie w Izraelu dzisiaj przezornie skrytemu, to po przezornym skremowaniu się figuranta, pod zmienionym na Kulczyk, czy Adamowicz nazwiskiem Sawicz - w Londynie, Panamie, albo na Wyspach Podatkowych Palikota, Owczych Baranów z HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski w Ogrodach Koralowych dzikich.

"W pieśni trobriandzkiej zawsze jest pełno niedomówień, opuszczeń i aluzji do wypadków, które są dobrze znane słuchającym, zauważył polski uczony w rozdziale: Erotyczny raj Trobriandczyków (na s. 501) tomu 2. Zwyczaj i zbrodnia. Zycie seksualne dzikich. (Crime and Custom in Savage Society, I wyd. London 1926; The Sexual Life of Savages in North-western Melanesia, I wyd. London1929). "Ale nawet moi tamtejsi informatorzy nie potrafili całkowicie mi jej wyjaśnić", tłumaczył się we wskazanym miejscu a także raz jeszcze na zakończenie rozdziału, z niedoskonałości dokonanego przez siebie opisu rzeczywistości poetyckiej Bronisław Malinowski: "...żaden z moich komentatorów nie potrafił mi tego wytłumaczyć" (502). Uczony obserwator zwracał się tu zatem niejako z prośbą i skromnością talmudycznego rabina o ewentualne komentarze, uwagi, glosy na marginesie wiekopomnego Dzieła.

Do dyskusji akademickich na warsztatach ezoterycznych poziomu trzeciego roku, stopnia wyższego studiów magisterskich Czerwonego Uniwersytetu w Sosnowcu za Gierka wpisane były zapytania o rolę "miejsc niedookreślenia" w tekście literackim;  por. także chociażby za Ingardenem o dziele literackim, Henryk Markiewicz Utarczki i perswazje 1947-2006. Strona 63 - Wynik z Google Books https://books.google.de › books

Screenshot-2020-01-14-kosiewski-stefan-1953-lc-linked-data-service-authorities-and-vocabularies-library-of-congress https://viaf.org/viaf/23553974/

W Zarysie Estetyki Chazarów  podawaliśmy przed laty przykład magicznego zaklęcia z przyśpiewki ludowej zasłyszanej na Węgrodzie w Czeladzi: "Faryzeusz, chleba nie rusz, g(.)wno żryj, żryj, żryj". Obyczajowość i przyzwoitość w społecznościach ludzi dzikich ne pozwalały im na mieszanie Boskich, najwyższych odczuć estetycznych, ewokowanych homeryckimi doprawdy (nie obawiajmy się użycia porównania zaśpiewów poetyckich ludzkiej natury tubylców na Wyspach Trobrianda ze składnością i harmonią śpiewu aojdy, pieśniarza wędrownego w Grecji Homera, ślepego poety epiki heroicznej). Epika Malinowskiego oczekuje szczegółowego opisania empirycznego, rzeczowej eksplikacji, zamiast niedomówienia magii słów, którymi rodzice zawstydzają niedbałość dziecka swego: "Mayna popu! gala kuvajasi kosiyam, mayna kasukwanise!" Odór kału! nie wytarłeś resztek kału, odór czujemy (509). Filozoficzna epika liryczna, na którą stawiamy w rozważaniach naszych tak samo, jak poezja klasyczna nie określa nigdy w żaden bliższy sposób źródła, czy istoty wzruszenia wywołanego  poezją, albowiem nie sposób przenieść dosłownie tabu do języka poezji, nie ma takiej potrzeby, zresztą; inną rzeczywistością oraz na inny sposób żył Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy, bo: Horacy, per analogiam, rzecz jasna!), przyjaciel z młodości Malinowskiego, być może także dlatego odpowiadający niejako na wezwanie uczonego o postulowane Prolegomena na kanwie uwiecznionych dla ludzkości odkryć i zapisów antropologa społecznego, jakże bliskiego mu emocjonalnie, wytłumaczył się w Przedmowie do Niemytych dusz, której Założenie oraz wynikające z przyjętego założenia Oświadczenie Wybitnego Pisarza Polskiego, należy tu zarówno dla potrzeb ZECh jak i na dla rozwoju na gruncie nauki Niebopolityki w Polin przytoczyć ze strony 53, wydania pierwszego nakładem Państwowegi Instytutu Wydawniczego, Warszawa 1975.

https://vk.com/photo467751157_457242436

Img-20200114-093955-niemyte-dusze"Ponieważ tzw. "swobodną twórczością"!, to jest tzw. "śpiewaniem ptraszka na gałęzi", nic dla społeczeństwa i narodu zrobić nie mogłem, postanowiłem po szeregu eksperymentów zwierzyć się ogółowi z moich poglądów na: narkotyki, zaczynając od najpospolitszego: tytoniu, a kończąc na najdziwniejszym chyba peyotlu (któremu rezerwuję osobne miejsce). w celu choćby małego wspomożenia dobrych potęg w walce z tymi najstraszniejszymi poza wojną, nędzą i chorobami, wrogami ludzkości. Może i ta praca (z powodu pewnego tonu w sformułowaniu gorzkich prawd) potraktowana będzie humorystycznie lub negatywnie, jak moja estetyka, filozofia, sztuki sceniczne, istotne portrety, dawne kompozycje itp. "swobodne wytwory", zapisał Witkacy. Toteż zaraz dlatego  logicznie powiedział w konsekwencji:

"Oświadczam oficjalnie, że piszę poważnie i chcę wreszcie coś bezpośrednio pożydecznego zdziałać, a na  idiotów i ludzi nieuczciwych sposobu nie ma, jak to w ciągu mojej dość smutnej działalności miałem sposobność przekonać się. Mówi się komuś: "Jesteś głupi, ucz się, a może zmądrzejesz" - nic nie pomoże, bo człowiek głupi jest przy tym zarozu,iały i to, nawet jeśliby mógł przy usilnej pracy zmądrzeć, uniemożliwia mu wybrnięcie z błędnego koła. Mówi się draniowi: "To nieładnie być taką świnią, zastanów się, popraw się" - próżne gadanie: nie rozumiemy tego, że większość, draniów jest świadomie właśnie draniowata - oni wiedzą o tym i nie chcą być innymi, o ile tylko mogą draniowatość tę dobrze zamaskować", SIW NND, 53.

W zeszłym roku Narodowy Bank Polski wpłacił do budżetu okrągłe zero. Ale w międzyczasie zadbano, aby taka sytuacja raczej się nie powtórzyła. https://vk.com/photo467751157_457242435  Szabrem majątku Narodu Greckiego zajmie się EGZEKUTYWA w Luksemburgu, a potem Jurek Tusk-Vincentowski może świętować Sukces Polski, na załączonym z boku obrazku mówi jeden do drugiego, Orłowski do Rosatiego, obaj rządowi stypendyści żydoamerykańscy w czasach PRL-u; na fotce w Hotelu Mariot we Frankfurcie nad Menem, Mędrcy Syjonu z kasy na promocję, hasło: ROAD - mld 162 mln 810 tys. zł – taką kwotę wpisano w budżecie na 2020 r. z tytułu wpłaty do kasy państwa zysku NBP. Tak dokładna liczba w rozliczeniu z bankiem centralnym to ewenement. - To pierwszy taki przypadek w historii, że rząd wpisuje tak wysoką kwotę do budżetu, nie znając przecież jeszcze wyniku finansowego NBP. Z reguły w tej rubryce wpisuje się zero - przypomina prof. Dariusz Rosati, ekonomista, były członek Rady Polityki Pieniężnej, a obecnie poseł Koalicji Obywatelskiej.

Gombrowicz-kosmos-img-20200114-112951

Wracając do tematu:

"Wróciliśmy do pokoju. 

Rzucił się na łóżko. - Jak by nie było, strzałka do czegoś doprowadziła - wyrzekł ostrożnie, a ja z nie mniejszą ostrożnością odmruknąłem: - Niby do czego?

A jednak trudno było udawać, że się nie wie: powieszony wróbel - powieszony patyk - to powieszenie patyka na murze powtarzające tamto powieszenie w gąszczu - rezultat dziwaczny, wskutek którego intensywność wróbla wzmogła się naraz (ujawniając, jak bardzo tkwił on w nas mimo pozorów niepamiętania). Patyk i wróbel, wróbel wzmocniony patykiem! Trudno było nie myśleć, że ktoś tą strzałką doprowadził nas do patyka, by nawiązać do wróbla... po co? na co? żart? Kawał? Ktoś nam wypłatał psikusa, zadrwił, zabawił się... czułem się niepewnie, a on również, i to skaniało do ostrożności.

- Nie dałbym trzech groszy, czy ktoś się z nas nie nabija.

- Kto?

- Ktoś z nich... Z tych, co byli obecni jak opowiadałem o wróblu i jakeśmy rozpoznali strzałkę na suficie w stołowym. Ten ktoś wyżłobił strzałkę w naszym pokoju, która doprowadztiła do czego? Do patyka na nitce. Kawał. Nabieranie gości" Witold Gombrowicz: Kosmos. Dzieła, tom V, s.: 29-30. Wydawnictwo Literackie Kraków - Wrocław 1986, wydanie pierwsze, krótko po stanie wojennym.

Screenshot-2020-01-15-polnisches-kulturzentrum-e-v-strona-gowna

Wczoraj, wracając z nocnego spaceru krótko przed dziesiątą, wstąpiłem do dyskontu na osiedlu, nie ALDI; ALDI nie ma we Frankfurcie na Macondo: cztery bułki, pokrojone w paczce pół kilo żytniego razowca, dwie wody gazowane schwipschwap, zalewam tym kawę Jacobs Gold rozpuszczalną, litr mleka homogenizowanego do płatków owsianych na śniadanie, sam jeden przy kasie. - € 3.32. (Groszy 333 - 1; bez jednego, niespełna połowa apokaliptycznej Liczby Bestii)! Otworzłem portfel, wyjąłem tabletki, po nich monety: 2 i 1 EURO, grosiki dwa po jednym nominalnie i resztę wyjęła już z mojej dłoni uprzejmie kasjerka, dwadzieścia i dziesięć centów. Włożyłem tabletki z powrotem do opróżnionego do cna portfela. Nie mogłem dojść do siebie z wrażenia. - Niewiarygodne, jeszcze czegoś takiego nie przeżyłem, powiedziałem po chwili do kasjerki odchodzącej ze stanowiska. Jeszcze nigdy nie miałem w portfelu tyle właśnie, ile było potrzeba, uśmiechnąłem się do kobiety, ta  do mnie, na nic już nie licząc, kobieta po pięćdziesiątce, przekwitaniu seksualnym. Z pewnością nikt nie poukładał nam tu tych patyczków i ptaszka, żywego gołębia pod drzwiami, którego wczoraj na próżno wypatrywałem pod nogami; wszystko było po staremu: stara karteczka była w okienku skrzynki pocztowej, która przed miesiącem stanowiła punkt zaczepienia w  prowokacji intelektualnej dla żydoskich debili z Polski (robiących za Niemców z Mieszkaniówki), nie projektowała już wewnętrznie złych myśli pod czaszkami złoczyńców; po staremu karteczka informowała tylko listonosza, że tu właśnie winien wrzucać wszystko, czego nie rozumie, co nie mieści mu się w pale, bo jest za głupi, żeby się uczyć całe życie. Nie do kosza na śmieci, listy dla pułkownika Marqueza od pułkownika Deviatowa, hasła, kody i szyfry a nawet linki do filmów antysystemowych, jak wczoraj w poczcie od Aleksieja Nikołajewicza Nazarewskiego, prezydenta Szkoły Zdrowego Zmysłu link do wypowiedzi Władymira Anatolewicza  Lepjechina 21 декабря 2019, 21 grudnia ub. r. Dekabrysty przed kamerami radia AURORA w Moskwie na temat ZMOWY w Rosji oligarchii żydoskiej z liberałami żydoskimi, do skrzynki kontaktowej w realu z nienaruszonym napisem: Polnisches Kulturzentrum e.V. nikt jakoś już nie przyczepiał się, nie robiła sobie jaj żadna Frau Carl Mayer von un zu (ręka rękę myje) Treuhand vel Dziura w Sęku or Schattenhand, do której musiało dotrzeć, że mnie nie obchodzi, kto posługiwał się i w jakim przedszkolu bezprawnie samochodem służbowym, kto pobierał zawyżone wynagrodzenie miesięczne bezprawnie i czy ta Frau, o której bezprawnych czynach całe Niemcy poburkują, to rodzina z ulubionym, bo wybranym sobie przez masy Polaków zamieszkałe we Frankfurcie, powierzchownie miłym nadburmistrzem Frankfurtu nad Menem, Peterem Feldmannem, z którym zrobiono mi już kilka fotek zamieszczonych w internecie przed wyborami, wszystko jedno z jakiej ten aktualnie partii; co w tym złego, że Polak i członek Gminy żydowskiej we Frankfurcie uśmiechają się wspólnie do kamery, czy smartfona? Mają powody, być może nie mające ze sobą nic wspólnego, to robią sobie miłe fotki do albumu, żeby w przyszłości było co na kanwie czego powspominać po wszystkim. Tzn. po przydzieleniu Poecie Polski na starość warunków do życia naukowego (Niebopolityka w Europie Zachodniej, Zarys Estetyki Chazarów itd.) i życia literackiego z książkami, internetem i komputerem, Droga Pani Mayer-S.; Nie ma kto pisać do pułkownika, Marqueza opowiadanie 1961 r., polskie wydanie nakładem Wydawnictwa Literackiego 1973, zacząłem w tym roku studiować filologię polską i kupować książki ze serii iberoamerykańskiej, kończy partia dialogowa, którą warto zachować w życzliwej  pamięci:

"Kobieta straciła cierpliwość.

- A co będziemy jedli przez ten czas - zapytała i chwyciła pułkownika za flanelowy kołnierz. Odepchnął ją energicznie.

- Powiedz mi, co będziemy jedli.

Trzeba było siedemdziesięciu pięciu lat życia, minuty za minutą, żeby pułkownik doczekał tej chwili. Poczuł się czysty, kategoryczny, niepokonany, gdy powiedział:

- Gówno", s. 60, Marquez.

Nie wchodząc w polemikę z Witkacym, w zakresie tematu rozważań o przeszkadzającym jemu smrodzie w narodzie polskim: "Są narody czyste i są brudne. Powiedzmy sobie otwarcie, że należymy do tych ostatnich i starajmy się temu zaradzić. Czytając powieści polskie, rosyjskie, lub francuskie, zawsze mam ten problem na myśli: czy aby ci wszyscy ludzie są dobrze wymyci. Przeszkadza mi ta myśl w przejmowaniu się losami występujących postaci, psuje mi najpiękniejsze sceny, zaćmiewa horyzonty najwznioślejszych uczuć", 172.

                                                                       https://twitter.com/sowa/status/1217124494520745985

Screenshot-2020-01-14-stefan-kosiewski1

Nie wdając się w spory, ani bijatykę można powiedzieć. Fobie neurastenika, moim skromnym zdaniem. Witkacy w I rozdziale Appendixu, zatytułowanym "O BRUDZIE" nie ma absolutnie racji wypowiadając się na śmierdzący temat, który poznał powierzchownie i być może wyłącznie z lektur, domyślając się za dużo i w nieuprawniony sposób. Nie podał przecież żadnego przypisu rzeczowego w swojej pracy, nie umiejscowił geograficznie brudu i postponowanego smrodu rzekomo polskiego. Owszem, przyznać należy: są uprzedzenia w USA głównie, ale to antypolscy antysemici właśnie i dlatego nie słyszy się w NY głupich dowcipów na ulicy o parchatym Polaku, nie powie nikt na Białorusi o śmierdzącym Polaku. Nie ma na Wschodzie Europy takich uprzedzeń, ani zbitek pojęciowych; Witkacy podłożył się antypolskim siłom bez potrzeby, nadgorliwiec. Nadgorliwy w końcu samobójca. Albowiem żydostwo amerykańskie robi sobie czasem jaja z głupoty, z tzw. Polaczków, na których nieźle zarabia w Stanach od wieków udając dla nich na pokaz rodaków. Tak samo i w Polin i w Episkopacie Polski a także w Toruniu, u proizraelskiego polityka  Rydzyka. Ale nie słyszy się przecież nigdzie wybżydzania obżydliwego na smród i brud polski w Stanach Zjednoczonych, którego nie ma tam, nie uświadczy za Boga, jak nie ma BEZWIZOWEGO RUCHU DLA Rzeczpospolitej Przyjaciół Andrzeja Dudy, który paraduje, niczym debil w łańcuchu żydomasońskim do fotek przed wyborami na drugą kadencję. Niech sobie jeszcze fotkę zrobi z czystym Jonny Danielsem i pachnącą we Watykanie Ambasador RP po matce żydoskiej z Ukrainy, córką kochanki, potem drugiej żony gen. Andersa, który wyprowadził ze Związku Sowieckiego na manowce i pewne zmarnowanie, przez Iran całe Wojsko Polskie, które potem pozbawiono polskiego obywatelstwa za to, że nie wiadomo, za co właściwie się biło i po co wyprowadzone zostało ze sprzętem ciężkim, pod bronią, do Palestyny pod zarządem Brytyjskim, mając stworzone przez Andersa warunki do masowej grabieży samochodów, sprzętu wojskowego i podsycanej przez Głównego Dowódcę dezercji żydostwa z WP, które podało się wcześniej na całym obszarze Związku Sowieckiego za Polaków, ażeby móc dokonać zaplanowanych ucieczek z wojska, z pożyczonymi od Polaków naczyniami srebrnymi na wieczne nieoddanie, idąc na dozwoloną i nakazaną przez Andersa kradzież doskonałą, wykonaną czystymi dłońmi przez kadry wyszkolone na polskich oficerów, które nie pomyślały szczerze PRZEZ MOMENT nawet (żydoskie 1,5 sekundy) ginąć pod Monte Cassino, ponieważ nosiło się jeszcze przed wkroczeniem na osiołkach do Jerozolimy z planami terrorystycznych zamachów na centralę wojskowych władz brytyjskich w hotelu Król Dawid. Ze zamiarem wypędzenia arabskich mieszkańców Palestyny z odwiecznie zasiedlonych przez nich terenów, itd., itd.

devyatov.su/articles/251-nebopolitika/75598-voyna-ob-javlena-strategicheskaja-otsenka-zamysla-storon

Screenshot-2020-01-14-stefan-kosiewski

Przez ludzi nie poinformowanych przecież, iż w Czasach Ostatnich przyjdzie do nich Mesjasz Kissinger, któremu jp2 Wojtyła odstąpił pałac w Castel Gandolfo, żeby tam kuł sobie na warsztatach żydomasońskich nową zagładę Izraela i Nową Chazarię na Ukrainie, czy na Krymie, jak ostatnio zamieszał znowu nie bez przyczyny płk. sowieckiej razwiedki Devjatov; tu kliknij.

Bliższa od błazeńskich wygłupiań się Witkacego dla polskiego Czytelnika jest niewątpliwie lektura wniosków wyciągniętych z wieloletnich obserwacji naukowych Bronisława Malinowskiego, dokonanych przez erudytę, co się patrzy, chociażby dla przykładu wskażmy w rozprawie doktorskiej "O zasadzie ekonomii myślenia", gdzie zaczynajäc od Nietzschego (s. 359, T 1.), po Avenariusa (roku 1876), Kirchhofa (1874 r.) i innych przedstawicieli antymetafizycznego ruchu mowa do zamykającego tę pracę doktorską zdania: "Możemy więc usiłowania Avenariusa uważać za chybione; nie przesądza to jednak bynajmniej, czy niemetafizyczne metody dadzą się stosować do filozofii. Na razie jest jednak faktem, że biorąc pod uwagę uzyskane wyniki, nie mamy jeszcze ogólnej podstawy empirycznej do filozoficznego poglądu na świat", 391, op. cit. Bynajmniej są ślady rozlicznych lektur.
http://sowa.quicksnake.cz/ARCIBISKUP-OLOMOUCKY/Propozycje-Polakow-zamieszkalych-za-granica-dla-katolikow-rzadzacych-w-Polsce-po-Magdalence-PDO607-ZR-von-Stefan-Kosiewski-Studia-Slavica-et-Khazarica-ZECh-FO System państwowy należy zmienić ze złego na dobry, zgodny z prawami naturalnymi Pięknego, Dobrego, Prawdziwego, podpowiadającymi wszak normalnemu psychicznie człowiekowi, grupom ludzi, społecznościom, społeczeństwu, narodom i całej wspólnocie ludzkiej narodów świata tego, kierującego się nie tyle zmową sitwy wtajemniczonych Bilderbergów, umacnianych satanistyczną komunią doroczną, spotkaniem sitwy komunijnej kumających w Davos, czy Grupy Lucyfera obediencji rytu mieszanego, rewanżystowsko-rewizjonistycznego (ojciec Ursuli von den Leyen należał przez lata do największych aktywistów Ziomkostw Górno- i Dolnośląskich w Niemczech kanclerza Adenauera w płaszczu Zakonu Krzyżackiego paradującym z wynalezioną i opatentowaną przez siebie konewką z blachy ocynkowanej z dziobkiem, który można było zdejmować, albo zakładać, żeby wylewana woda rosiła kwiatki posadzone na klombach w Rezydencji Kanclerza, albo zdejmować by można było z konewki ruchomo zawieszony dzióbek, zabezpieczony zawleczką, żeby nie spadł i nie zagubił się w trawie, nie wybuchła od tego kłótnia w rodzinie, ale żeby po zdjęciu i schowaniu dzióbka zgodnie ze załączoną do konewki, w sprzedaży hurtowej a także detalicznej, instrukcją obsługi wypunktowaną (A. B. C. D.) co i jak szeroką strugą podlać, jako drzewko w szkółce dopiero wsadzone, a co podkreślić tylko wystarczy cieniutką kreską noty zapachowej samca, w stadzie Kapo, zamarkować feromonami szefa grupy, Naczelnika Państwa, Rzeczypospolitej Przyjaciół, namaszczonego sadłem borsuka przez szamankę syryjską na prezydenta Polin klęczącego na Małopolskim bruku z jedną nogą uniesioną po diabelsku w gołe niebo, dominującą buńczucznie, sposobem chazarskim nad oblewanym kwaśnym moczem na wolnym powietrzu pniem drzewka jabłkowego zasadzonego Bergoglio w Ogrodach Watykanu przez byłą premier Polski za Tuska, Kopacz.



https://ytcropper.com/cropped/vX5e1ee00561d2a

https://youtu.be/vX3lpNzzmNQ «Систему нужно менять». Владимир Лепехин 21 gru 2019 w:
Радио АВРОРА 21 tys. subskrypcji

Stonoga, sorki, który w jidysz brzmiałby może dumnie na Bałutach: Hundertbein, głosi na You Tube, że Poloczek z Rostowskim wywieźli z Polin miliardy do Luksemburga.
Ursula von der Leyen, zamelinowana jako Rose Ladson, mieszkała przy 64 Philbeach Gardens (porównaj: Ogrody Koralowe, Bronisław Malinowski, PWN Warszawa 1984), na piętrze nad Rostowskimi obok swojego wuja, Ericha Stromeyera. Majera, takiego, czy innego. Obie rodziny trzymały się blisko ze sobą i pomagały sobie.


Bronisław Malinowski Dzieła T. 1, Charakter rodowy klanu, s. 292 

"C. CHARAKTRER RODOWY KLANU  W dziełach etnograficznych bardzo często można się spotkać z frazesem, że klan jest rodzajem rodziny, czytamy w Tomie 1. Wierzenia pierwotne i formy ustroju społecznego. O zasadzie ekonomii myślenia, s.292, że wszyscy członkowie uważają się za braci i siostry, i że z tego wypływają obowiązki zachowania przepisów egzogamii, wspólnej obrony i zemsty, tak jak i wszystkie inne socjologiczne cechy. Takie postawienie kwestii jest stanowczo fałszywe, zauważa uczony. Wszędzie, gdzie istnieje klan, istnieje obok siebie także i rodzina indywidualna, to znaczy rodzina złożona z męża, żony i ich dzieci”. Tu przerywamy przytaczanie, by zauważyć, iż Malinowski nie był z pewnością antysemitą, ani homofobem, ale normalnym człowiekiem był, w którego czasach uznanie związku seksualnego pary żydów i pedałów za związek zrównany z rodziną chrześcijańską byłoby niedorzecznością pozbawiającą zwyrodnialców nimbu wyrafinowania przy delektowaniu się uczestnictwem w konsumpcji owocu zakazanego, tabu, a przez to pospolitego, prostackiego, nie zasługującego na odnotowanie w literaturze pięknej (chociażby: 622 upadki Bunga, Witkacego, kolegi Malinowskiego, który mógł być prototypem bohatera zapytanego w pewnym miejscu książki, czy ma prezerwatywy (zaszeleściło w tekście) oraz, czy po tym, jak ten tego, to znaczy, to nastąpi zmiana i Szpak będzie oralnie i analnie Bociana, powiedzmy obrazowo, eufemistycznie, nie odstręczając od lektury dzieł wspomnianych, dwóch z najwybitniejszych Polaków, jak Tokarczuk, z polskich nie wypominając Noblistce medalu brązowego, oddanego zamiast srebrnego na wczorajszą licytację u Jurka Owsiaka, syna żydów i ubowców, Złoty Melon, Mrówka Cała, D(.)pa Jaś, wyłudzenia podatkowe itp. Damy bawią się i piszą SMS-y do mamy: jak damy, a jak nie damy, to pomagamy sobie, albowiem mamy sobie pomagać! Tak jest nakazane zgodne z Prawem.

„Rodzina ta jest bardzo wyraźną jednostką w Australii. Jest mniej wyraźna u tych ludów, gdzie klan matrylinearny zamieszkuje wspólnie komunalny budynek, ale i tam można ją wyraźnie wskazać. Obok klanu istnieją jeszcze inne jednostki klanowe, jak na przykład klany ogzogamiczne w Australii. Twierdzenie, że klan jest rodziną, jest więc nieścisłe i ogólnikowe, powiedzenie zaś, że jest rodem, jest także niedostateczne, bo nie charakteryzuje klanu. „Ród” jest dość nieokreślonym tworem społecznym...", dla Bronisława Malinowskiego, aha, wyłazi,  wychodzi: "Ażeby ściśle określić, do jakiego stopnia klan może być uważany za rodzinę, lub ród, trzeba zbadać, jakie są jego funkcje rodzinne, czy rodowe, jakie wyobrażenia o pokrewieństwie klanowym i zaznaczyć czym się różną od wyobrażeń rodzinnych. To właśnie zamierzamy uczynić, naturalnie w najogólniejszych tylko zarysach, gdyż materiał, którym możemy rozporządzać, jest bardzo niedostateczny”, s.293.

NOWA CHAZARIA na Ukrainie 2024 WOLAND w cyklicznym ujeciu Niebopolityki Deviatova PDNXI von Stefan Kosiewski SSetKh M38 audio: https://gloria.tv/post/YagjXqrF33kw39dYNr81xC39R

Gdybyśmy chcieli, dajmy na to po teoretycznych dywagacjach naukowca przejść w tej chwili np. do analizy szczegółowej sytuacji klanowej Vincent-Rostowskiego i Rose Ladson w Londynie lat ’70 ub. wieku, to musielibyśmy rozporządzać tu dla dobra nauki Niebopolityki materiałem badawczym pozwalającym na porównanie warunków dajmy na to: zdobywania wiedzy w jednym i tym samym czasie przez Ursulę Albrecht oraz oprócz Jacka vel Jana, czy Richarda Czarneckiego, naówczas jeszcze nie zięcia gen. Hermaszewskiego z WRON, ale kto wie, kto wie właśnie, czy nie kręcił się już wtedy koło generała? Ale przede wszystkim jeszcze nie wiemy, czy poziom studiowania, albo kierunki studiowania w przypadku Ursuli von Leyen zbliżone były do kierunków wspominanych w opowieściach ludowych oraz w legendzie zawodowej nauczania się banksterki w Londynie na poziomie szkoły średniej PRL przez Tadeusza Kościńskiego, (nie znamy drugiego, poprzednio używanego, prawdziwego nazwiska!), robiącego dzisiaj w spokoju za Ministra Finansów w rządzie Morawieckiego. Nie znamy nawet adresu podstawówki u salezjanów brytyjskich, na poziomie szkół, których nie zaliczył w najmniejszym nawet stopniu chociażby taki dla przykładu Gershwin, który tym się różnił od klezmera z Olkusza, że głosy trąbek w kawałku symfonicznym Amerykanin w Paryżu zapisał dla wygody w partyturze kolejno: A, B, C, D i ten, kto potem to zagrał z nut pokazane na premierze filmowej wziął wielkie litery za nuty, zamiast za kolejność wskazaną po prostu wielkimi literami przez samouka, który genialnie zadbał o przywiezienie z Europy klaksonów automobilowych, wpisanych polifonicznie do utworu muzycznego trąbek samochodowych, opisanych przez Autora rzeczowo: A,B,C,D.
https://ytcropper.com/cropped/KU5e1c4614ba48a

opisanych przez Autora rzeczowo: A, B, C, D.

audio: https://gloria.tv/post/64MEkGKycWgT2ksyHyDp4yW3k

 

https://gloria.tv/post/vut6b9bxfUkX3MTvu1rYPGy9Q

Ocena     najlepszy   1 2 3 4 5   śmieć

Komentarze

Pokażstandard | od aktywnych | ostatni wpis | wszystko
Nie dodano jeszcze żadnych komentarzy


Nowy komentarz

Temat:
Imię:
Informacja e-mailem. *:
Komentarz:
[*1*] [*2*] [*3*] [*4*] [*5*] [*6*] [*7*] [*8*] [*9*] [*10*] [*11*] [*12*] [*13*] [*14*] [*15*] [*16*] [*17*] [*18*] [*19*] [*20*] [*21*] [*22*] [*23*] [*24*] [*25*] [*26*] [*27*] [*28*] [*29*] [*30*] [*31*] [*32*] [*33*] [*34*] [*35*] [*36*] [*37*] [*38*] [*39*] [*40*] [*41*] [*42*] [*43*] [*44*] [*45*] [*46*] [*47*] [*48*] [*49*] [*50*]   [b] [zdjęcie]
Proszę odpowiedzieć cyfrą: Suma trzynaście i jedenaście