Suknia Dejaniry Kaczynskiego PDO529 FO von Stefan Kosiewski Studia Slavica et Khazarica ZECh

Napisał sowa (») 7. 11. 2017 w kategorii Adam Mickiewicz, czytaj: 266×
Zaujalo mě : eetgo.cz = eet zdarma a onlinejew/mickiewicz-4.gif

radiohttps://gloria.tv/audio/gBusYcAJS88T6SRdkW1CHK18D    W Polsce trzeba zrobić to samo, co w Arabii Saudyjskiej: pozamykać ich połowę, księży-prezesów spółek skarbu państwa, regentów, ministrów, skomunysynów, ks. Sowę. Który sprzedał nielegalnie logo rzymskokatolickiego Radia PLUS, jak Judasz diabelsko przeszabrował własność Episkopatu Polski. Należy oddzielić Kościoły poubeckie prawo- i lewoskrętne za kasą, od państwowych dotacji dla sitwy imperium finansowego zakonnika Rydzyka z polityką żydostwa ukrytego pod sutanną. https://plus.google.com/116748846165184263175/posts/5rdM8VgtNbR

Foto:  Adam Bernard Mickiewicz 1855 starb im Alter von 58 Jahren in Konstantinopel an der Cholera, als er dort mit Unterstützung Frankreichs polnische („Legion Polski“) und jüdische („Husaren Israels“) Einheiten für den Krimkrieg gegen Russland sammelte  https://twitter.com/sowa/status/929021700850769922

 Koblenz-2017-10

PDF: Suknia Dejaniry Kaczynskiego 529 Prolegomena do Odżydzania po Myśli prof. Henryka Elzenberga paszkwil Fascynacja Obłędem von Stefan Kosiewski SSetKh Zarys Estetyki Chazarów

 

Należy zapytać Kaczyńskiego, czy wiedział, że Kawczyński w Londynie, to zwykła wtyka telewizji RT Putina w Izbie Gmin, z mackami korespondentów postkomuny we Warszawie? Homoseksualista i nieudany sutener w Parlamencie Brytyjskim po rozwodzie z żoną Kate, 45-letni syn pułkownika wojskowych służb Ludowego Wojska Polskiego a może i WSI; kochany tatulo, kawczynski, wygooglaj sobie, gloria.tv; któremu to cywilowi dobiera się już do d(.)py Partia Konserwatywna, w której do niedawna jeszcze robił ten młody człowiek (wiekiem w stosunku do starego współpracownika KOR-u, Jarosława K.) oficjalnie za doradcę premiera Camerona, jak żydoski student z Ameryki robił w tamtych latach przy trockistowskim KOR-owcu Macierewiczu w Piotrkowie Trybunalskim oficjalnie za pomoc biurową, zanim za spinacza, dziurkacza, czy dziurkowca kierownictwa PiS-u nie zaczął robić przy wiceprezesie partii i Ministrze Dezorganizacji Obrony Narodowej RP, państwa NATO liczącego się poważnie, bo w miliardach dolarów na rynku zakupów amerykańskiego sprzętu wojskowego, młody aptekarz po stażu w Ironia, aptece, w której nikt nigdy go nie widział, używający nazwiska Misiewicz, albo Miśkiewicz (mniejsza o tym), który szukał po dyskotekach partnerów (stosunkowo młodych) nie dla uciechy żyda i pedała, ale dla przyszłościowej potrzeby zawiązania koalicji Centrum z Porozumieniem, Gowina w odgrzanym dowcipie szabasowym z brodą: koalicji ponadczasowej z Porozumieniem Centrum-Bis tego z braci Kaczyńskich, którego Miłosierny pozostawił niewątpliwie za karę przy życiu.

Forbes-saudi

Listy Złoczyńców kryptosyjonistycznych winna przedstawić Prokuraturze Krajowej Narodowa Komisja Antykorupcyjna, nie żaden Laureat Pokojowej, czy Literackiej Nagrody Nobla. A to chociażby dlatego, że Myanmar (dawna Birma) ma, poza juntą wojskową, tak samo namaszczoną wyłącznie dla picu kobietę na czele rządu, jak Ojczyzna Przyjaciół Andrzeja Dudy ma w Izraelu sadzawkę namaszczeń Siloe (patrz wideo: Paradise papers); udekorowaną w dodatku, po Wałęsie, Dyplomem skojarzonym z nazwiskiem wynalazcy dynamitu, zaś nie zaszkodziło owo podwójne zabezpieczenie terrorystycznego aparatu przemocy władzy państwowej, jawna dwuwładza chazarska chana i kagana nad Wisłą, programowym zadymom licznych katastrof drogowych członków rządu RP, robionych zarówno w PL jak i w dostrzeżonym Israelu dla ściemy oczywistej, igrzysk dla plebsu nie przeszkadzających wszak nagromadzeniu 95 proc. bogactwa światowego w rękach 5 proc. globalistycznych cwaniaków, zorganizowanych po całym świecie potajemnie w ponadpaństwowe organizacje, mafie mordujące bez najmniejszych skrupułów ludzi, w pierwszej kolejności niepewnych swoich własnych: księży za komuny, szefów partii po Magdalence, prezesów NIK-u, ministrów, generałów Policji i Wojska na czele z prywatną wycieczką lotniczą prezydenta państwa wystawiającego do odstrzału w demokratycznych wyborach ponownie swoją kandydaturę, bezsilnego niedojdy z bratem niezgułą, małego człowieka z dyplomem ukończonych studiów wyższych, który sam wpisał się na Listę Oczekujących na stracenie. Z tysiącami buteleczek alkoholu zakupionego przez Kancelarię Prezydenta RP na potrzeby cateringu lotniczego, dla zbawienia skacowanego przywódcy państwa i obojga narodów RP, ratującego się przed Saharą w gardle i kontuzją goleni Kwaśniewskiego, syndromem Kalisza nad Mogiłami Pomordowanych w Katyniu przez Kainowe NKWD tysięcy oficerów, generałów i żołnierzy Wojska Polskiego, Policjantów i funkcjonariuszy Straży Granicznej RP we wrześniu 1939, po IV rozbiorze Polski dokonanym przez terroryzm państwowy Rzeszy Niemieckiej i żydokomunistycznego Związku Sowieckiego.

Książę Saudyjski Mansor bin Muqrin i kilku jeszcze ministrów przeleci się wspólnie z nim, jak zapowiedział fałszywy hrabia i prorok Komorowski, dla oszczędności jedną maszyną, przy nim dowódcy wszystkich rodzajów wojsk z prezydentem wyklętym, do ogarniętego walkami Jemenu helikopterem, kilka godzin po aresztowaniu zauważonej na początku sitwy złoczyńców. Potem należy zburzyć, najlepiej przed nadejściem Zimy, aby nie musiało to nikogo zaskoczyć, bałwany z brązu i betonu, pomniki upokorzenia inteligencji w Narodzie Polskim, dowody rzeczowe braku poszanowania życia poczętego żydów etnicznych w Polsce XXI w., groteskowe przedmioty kultu człowieka słabego charakteru, cwanego spryciarza na krótkich nogach po studiach prawniczych, który przesądził stronniczo o winie św. Sebastiana w Oświęcimiu posyłając w kierunku „młodego człowieka” zabójcze strzały z lotkami kaczego pierza pogardy spod ogona w stosunku do prawa i godności innych ludzi, pociski prostackiej nienawiści do współobywateli, najniższych uczuć ślepego karła prowadzącego się w polityce etyką odbytnicy homoseksualisty i poczuciem humoru odzywającej się kąśliwie na starość prostaty.

Published 17 days ago 'Informacja dla Policjantow PDO313 Lista Ziobro Afera PANAMA-PA...

   radio: https://gloria.tv/audio/PAxjppxCbtbR6xRrB7V1SB9DM Informacja dla Policjantow PDO313 Lista Ziobro Afera PANAMA-PAMPERS-POLAND Ktora musi zajac sie SEJM RP! Kaczynska czeka na postawienie suwerennej Polski pod pregierzem PE 201... Pages: 16 Reads: 91 Published 18 days ago

Nie umiał, czy to filosemicko, po znajomości rzeczy, prorodzinnie zaprotestować w literackiej Polszczyźnie żaden poeta wielki nazwiska dobrego, ojciec, czy syn Kornhauser, czy ducha słowiańskiego Zagajewski; nie wystąpił Krynicki, ani Kronhold z Poetyckiej Grupy TERAZ nie popisał się na czas w obronie żydowskiego życia poczętego w Polsce Paradise papers Judeorum, pospolity laureat nagrody Michnika za książkę na temat głupoty, szaleństwa i prostactwa Lecha Wałęsy, ani ubogi żyd Piątek czekający w Londynie na azyl, ani drugi o tym samym nazwisku po odwykówce w działce literatury niedorzeczności faktów z udziałem agenta Kremla, Macierewicza, żeby nie mówił o aferze Panama-Pampers-Poland, żaden Moralista, Naukowiec, Dalaj Lama nie zechciał z własnej i nieprzymuszonej woli założyć na tęgi kark ciemnego typa, złoczyńcy, szurke spod znaku czerwonej gwiazdy, Hackenkreuza, czy Magen David, jarzma białego szala doktryny świętej ahimsy Gandhiego, zniewalającej inaczej, albowiem bosko, po anielsku zaprawdę bez użycia przemocy zmuszającej do nieczynienia gwałtu na osobie ludzkiej, nie zezwalającej na barbarzyńskie przelewy krwi, kolejne mordy masowe, zorganizowaną grabież mienia, afery, oszustwa, ekscesy, korupcję, wojny domowe i militarne spory graniczne na Dzikich Polach Rzeczypospolitej z pięknym widokiem z weneckich okien Kaplicy Zygmuntowskiej, na Wisłę i Najjaśniejszą, Serenissima Polska. Restauracja Studencka w Sosnowcu oferuje tanie domowe obiady z kuchni...Zobacz Serenissima Polska! Nażryj się; za czasów mojej młodości każdy młody człowiek mógł wejść za komuny do stołówki studenckiej w porze obiadu i zjeść za darmo tyle zup, ile w brzuchu pomieścił. Dla starszych ludzi, nie studiujäcych były stołówki przykopalniane, w których nad głodem ludzkim królowało niepodzielnie miłosierdzie boskich kucharek. Chleb zalegał za Gierka pokrojony kromkami na tacy, jak w starożytnym Egipcie nie było na Pogoni Janka Kiepury pieniądza w użyciu, a jednak nie trzeba było szukać ze świeczką uzasadnienia dla manifestacji antykomunizmu.

Andrzej Duda i Jaroslaw Kaczynski, dwaj zakladnicy sitwy prowad... Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński prowadzeni przez kilkuset złoczyńców oficerskie głowy antypolskiej hydry WSI POLISH CHARLIE PDO259 Od: Vertretung-EU@stk.bayern.de Please unsubscribe. Thanks! Informacja dla Policjantów WG Wym... Pages: 14 Reads: 107 Published 17 days ago

Nie zaprotestował tymczasem limerykiem chociażby, najcieńszym głosem liryki epickiej, w obliczu wypędzania zniewolonych, głodnych ludów z krajów ich odwiecznego osiedlenia: Pustyni Arabskiej, Palestyny, Gór Afganistanu, Ojcowizn i Ojczyzn Europy nie analfabetów przecież, ale ludzi żywo oczytanych, osadzonych jako tako od wieków kulturowo w nielichym świecie wartości Mahabharaty, Biblii z Talmudem, całych grup etnicznych tzw. miejscowych, Samarytan zmuszanych przez mafie handlarzy ludzkim towarem, przemytników poganiających do zbiórki na Umszlagplacu i do transportu, setkami wpychanymi na pontony, jak na Loarze w czasie zbrojnego oporu Wandei oraz na Morzu Białym za NKWD, po latach studiów wyższych sprzedawanych na niewolniczą, pozbawioną sensu emigrację, skazanych z .:Góry na bezrobocie na Obczyźnie, omamionych podłym gadanym Antka o lepszym poziomie życia, godnym gwiazd ekranu, filmowych bohaterów, Janka i Szarika, celebrytów z kierowcami w aucie i w łóżku pedała. W perspektywie z wyjściem na koncert od czasu do czasu albo i do opery chociażby raz w roku, na opłacony przez partię spektakl Smoleńsk teatru nonsensu żydokomunisty Baumana robiącego na starość za nawróconego na postmodernizm (patrz: Ciało i przemoc w obliczu ponowoczesności. Toruń 1995), dla analfabetów omamionych czarodziejskim głosem syren, opiumowym urokiem dźwięku słowa: Lampeduza, gdzie rozwarł już w porcie nie portki dla muzułmanów i dla cywilizacji islamskiej powitalnie, lecz ramiona ekumenicznego portalu szeroko, barczyście myślący, niczym potworna, diabelska meduza antychryst Bergoglio był. Umywając kryminalistkom bezbożnym nogi nie w Circus Maximus, ale w prawdziwym więzieniu Rzymskim, gorszym od Radochy w Sosnowcu, w którym siedzieli z pewnością św. Paweł i św. Piotr, zatrzymani w areszcie wydobywczym. I gdzie przykazane mamy odwiedzać jedynie bliźnich tej samej wiary w Pana Boga w Trójcy Przenajświętszej Jedynego i omywać stopy możemy młodziankom, mężczyznom, uczniom Pana Naszego wymytym już w Duchu św. wiary w Jezusa Chrystusa. Nie prostytutkom męskim, homosiom sprzedajnym pod pisuarem w Południowej Ameryce bpa Wesołowskiego, uznanego po wszystkim za zmarłego, czy kobietom popadłym w konflikt z prawem karnym w Italii; znasz li ten kraj, gdzie olej eteryczny z cytrusowego drzewa bergamoty dojrzewa do nasycenia wysuszonych liści wschodnioazjatyckiego krzewu? Doznałeś wzniosłości wtajemniczenia w uczucie syntezowane na wyższym poziomie narracji, której celem ostatecznym nie jest walka z oporami stawianymi przez braci zasłuchanych w odgłosy pola bitewnego, zapatrzonych w obłoki puste, ale nieustające zmierzanie do celu. Celem jest, takiego.

Nie po to mamy wszak dokonywać symbolicznych ablucji rytualnych ciała marnego, aby urządzać pośmiewisko z posady Zastępcy Chrystusa na Ziemi w oczach islamisty terrorystycznego, który z punktu widzenia naszej cywilizacji europejskiej zawsze będzie uprawiał obżydliwą poligamię wzorując się na swoim proroku chociażby samą tylko myślą grzeszną barbarzyńcy, czy pogardzając kobietą skazaną wyrokiem prawomocnym nie na dzikie ukamieniowanie, lecz na karę nie lżejszą zaiste, w konfrontacji z którą typowy imigrant islamski w post oświeceniowej Europie radzi sobie z kłopotem, z rozładowaniem nadmiernej energii organizmu nie w sporcie, który mamy dla plebsu i kombinacji mafijnych w totalizatorze. Ale żyć mamy w pełni całym życiem i myśleniem religijnie nieustającym a dociekliwym homo sapiens, nie w heretyckim bergogleniu, ale po prostu w teleologicznym konflikcie kulturowym z otaczającą rzeczywistością tego świata, niezrozumiałą dla ignoranta nauczającego, obcą myśleniu zgodnemu z prawdą na wskroś, absurdalną na drodze „przemocy przyrody”, na której Horkheimer i Adorno w „Dialektyce oświecenia” demaskują w absurdzie sytuacji „rozum racjonalnego społeczeństwa jako nieprzydatny”, za: Ryszard Różanowski: Absurd nasz powszedni. Filozofia Acta Universitatis Wratislaviensis No 2002 Wrocław 1998, s. 46.

Różanowski przywołując wniosek zapamiętany po lekturze Adorno „Teorii estetycznej” zauważa jeszcze, iż ten „zdaje się traktować absurd jako intencję”, a czyni to nasz filozof sztuki po przypomnieniu uroczego porównania przez Adorno sztuk egzystencjalistów do rozklekotanej maszyny służącej do demonstrowania światopoglądu. Doceniając dziś powszedniość chleba historycznych spostrzeżeń, mimo przechodzimy nad wartościowaniem w dostrzeżonym artykule dramatów Becketta przez Adorno, ażeby odwołać się do Absurdu nonsensowności elementów komiczno-farsowych w średniowiecznych moralitetach, o których nie musieli nic wiedzieć Witkacy i Gombrowicz, jak Niemcy nie wiedzieli nic o Hitlerze i jego aszkenazyjskich generałach Wehrmachtu i nazistowskich kolegach partyjnych, jak Różewicz któregom poznał jeszcze przyjaźnie i osobiście za uprzejmym pośrednictwem Jasia Stolarczyka, Szanownego na Frankfurckich Targach Książki i podpisał mi nawet jakąś książkę przy okazji (mam nadzieję, że jego autorstwa), nie musiał wcale przeczuwać nonsensów prawniczych pisanych w karmie Kaczyńskiemu, jak spalenie pod płotem dowodu rzeczowego, koszuli Dejaniry, przez którą poległ Herakles w Smoleńsku. Dokonane do spółki z drugim prawnikiem aszkenazyjskim, mecenasem Dubienieckim, spalenie sukienki z ciała czarownicy, jak Rydzyk nazwał Dejanirę w odruchu szczerości, pierwszą i jedyną chyba damę w życiu Lecha Kaczyńskiego, teścia młodego Dubienieckiego, starszą od wyswatanego młodego człowieka o kabalistyczne, żydoskie siedem lat, ani Mrożek wspomniany swego czasu proroczo napisaną na jego śmierć piosenką nie musiał wiedzieć nic o tym, że podpisał się ze Szymborską pod petycją potrzebną ubowcom na froncie walki z Kościołem, dopominającą się skazania na śmierć biskupa Kaczmarka jako agenta USA i Watykanu, a Nobla dadzą wolnomularze za całokształt jedynie poezji stalinowskiej przodownicy pracy w Krakowskim życiu Literackim.

Milczeli niestety w ostatnich dniach członkowie Stowarzyszenia Pisarzy Polskich jak i członkowie Związku Literatów Polskich, nabrali mętnej wody w usta na przepitkę czcigodni członkowie zwyczajni i nadzwyczajni żydomasońskiego P.E.N. Clubu, stalinowscy literaci i zażydzony w całości Episkopat Polski nie powiedział słowa w obliczu tragedii męczeńskiego exodusu do nędzy Bangladeszu wielotysięcznych grup ludzi ubogich, wypędzonych z Birmy na śmiertelną trwogę, porażonych propagandą strachu przed kolejnym holokaustem, jeżącą włosy na plecach, zalewającą zimnym potem przerażenia przed nieuchronną zagładą, zapowiedzianą przez kasandrycznych proroków przed biblijnego jeszcze świata antyku Grecji, wcześniej zaś Persji, Sumeru Gilgamesza i semickiego Akadu. Sanskrytu Najwyższej Prawdy wedyjskich Arian w Tybecie a także na subkontynencie Indyjskim, objawionej w osobie niszczycielskiego Rudry, Jorgusia na Podhalu zwanego Halnym, zapodanego stąd także w Dramacie Narodowym HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski multiverse theater Pidgin_Art.

Pod złowieszczym znakiem sierpa zamienionego w minionych dniach na księżyc skrzyżowany z młotem i wsparty filozoficznie absurdem o symboliczny glob ziemski, boć przecie nie o kulistego kształtu rękojeść sierpa po dokonanej udanie transformacji ustrojowej na kulkę z nosa, wypadła na ostatnim zjeździe Komunistycznej Partii Chin, z pamięci rządzących na pierś dumnego przywódcy państwa liczącego dwa już bez mała miliardy ludzi z wielu narodów Azji, ofiara martyrologii dziesiątków milionów ofiar zamordowanych bezlitośnie po drodze Kulturalnej Rewolucji chińskich oligarchów do państwa tysiąca miliarderów, którzy załapali się na dobrobyt po jednej tylko szkole, wiernej partii niestałej, permanentnie manifestującej się w przemianach, a przez to nie fałszywej, albowiem według filozofii Bhagavad-gity: „Manifestacja tego świata nie jest uznawana za fałszywą; jest ona uznawana za prawdziwą, ale tymczasową. Porównywana jest do chmury, która wędruje po niebie”, Prabhubata w słowie wstępnym do: Bhagawad-gita taka jaką jest.

Chmura ta, to cloud po angielsku, w niej zawieszone jest zarówno Wniebowstąpienie jak i Wniebowzięcie, oba zjawiska realnie i prawdziwie osadzone w literaturze realu. Bhagavad-gita opowiada o wydarzeniach, które miały miejsce jakieś sześć tys. lat temu, w okresie wzniesienia wielkiej piramidy na Płaskowyżu Giza; mówi o nich Krsna do Arjuny, swojego wyznawcy, w języku sanskrytu, z którego wywiedziono na marginesie wspominając, pień słowotwórczy dla słowa krasnal w słowiańskim języku polskim zaliczanym do języków indoeuropejskich. Krsna po to zstąpił na tę Ziemię, aby sprzyjać religii i pokojowi między braćmi, nazwijmy to w skrócie: dla zbawienia świata. Jedni rozpoznali w Krysznie Najwyższą Osobę Boga, drudzy nie rozpoznali jako niepobożni, nie wierzący w krasnali, którzy poruszali się po niebie rydwanami. Wojna jawiła się jako nieunikniona, Krsna jako Bóg nie mógł być stronniczy, zatem dał obu stronom do wyboru: zastępy swoich wojsk niebiańskich, armie, partie i parlamenty całego świata, albo samą tylko obecność Boga w bojowaniu człowieka podniebnym.

„Dwie rzeczy gorsze od wojny, to tchórzostwo i bierne znoszenie czy to hańby czy to jawnej niesprawiedliwości, zapisał w eseju opublikowanym w „Pionie” 1934 r. , zatytułowanym „Ahimsa i pacyfizm. Rzecz o gandyzmie” prof. Henryk Elzenberg, o którym napisałem samodzielnie i złożyłem własnoręcznie 1977 r. w Dziekanacie Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Sosnowcu pracę magisterską, której to pracy ważniejszy w tajemnej hierarchii ubowców od samego nawet rektora uczelni, historyka Rechowicza, prodziekan docent Witold Nawrocki nie pozwolił studentowi wyrzucanemu karnie z uczelni („za postawę niegodną studenta PRL”) obronić w terminie. Nie pomstując małostkowo nad wspomnianym żydokomunistą , ani litując się nad politowania godnym losem młodego Poety Polski, Polaka i Katolika w PRL-u, w którym to państwie terroru antypolskiego nie było po prostu możliwe nawiązanie z prześladującymi mnie oprawcami kontaktu językowego, Szanowny Panie Prokuratorze Majcher, Naczelniku Oddziałowego Biura Lustracyjnego w Katowicach, Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, któremu przypisuję niniejszą Gawędę Polską w podziękowaniu za Pismo z 20 października 2017, sygn. akt Ppl Ka 160/17.

„Lepiej jest iść na wojnę niż stchórzyć, i lepiej jest dobyć miecza niż pozwolić się upokarzać, przytaczam nadal Elzenberga, nauczyciela Herberta. - To wyraźne i wielokrotnie jest powiedziane i brzmiałoby – jak widać – wprost wojowniczo, gdyby nie to, że według Gandhiego konieczność takiego wyboru nie wynika z natury rzeczy, ale tylko z naszej nieświadomości lub naszego niewyrobienia. Bo przy stopniu kultury duchowej, jakiego się w ludzkości dzisiejszej – nie zdziczałej i nie uwstecznionej – wolno u przeciwnika spodziewać, zawsze stoi otworem dla śmiałych inna metoda przeprowadzenia walk między ludźmi, skuteczniejsza niż gwałt i niż wojna, a całkowicie bezgrzeszna”.

Profesor Henryk Elzenberg tłumaczy na polski jako ‘trzymanie się prawdy’ metodę przyjętą przez Gandhiego we walce przeciwko Anglikom, nazwaną przezeń słowem: satyagraha, a po angielsku jako truth-force. Profesorowi Filozofii, Elzenbergowi, nauczycielowi Michnika i Paźniewskiego, mojemu wyznawcy religii filozofii wartości, jak sam się nazywał, przełożenie angielskiego wyrażenia na polskie ‘siła prawdy’ posłużyło za punkt do dalszych rozważań eseistycznych w jakże wykwintnej polszczyźnie, której tak jak Różanowsski zdaje się ulegać przy czytaniu Kołakowskiego, tak współczesna młodzież jeszcze niedawno dawała brać się pod włos na wykładach bałamuta Baumana.

Elzenberg zdaje się pozostawać w narracji eseju w kręgu fatalizmu opowieści Kryszny, nieuchronności odgórnie narzuconej człowiekowi myślącemu konieczności zmagania się ze złem uciążliwym dlań w życiu publicznym, przy czym powiedzmy, że sam termin satyagraha przyjęty został przez Gandhiego nie dopiero w politycznym sporze z Anglikami w Indiach, ale jeszcze wcześniej, w Południowej Afryce nie przynosząc tam Gandhiemu większych sukcesów politycznych, gdzie apelowanie o niestosowanie siły rozbijało się grochem o ścianę apartheidu, jak protestacyjne głodem przymieranie lekarzy-rezydentów 2017 r. odbiło się kryptopremierowi Kaczyńskiemu perłami, perlistym powiedzeniem, że za tym protestem stosunkowo nisko opłacanych w służbie zdrowia pracowników stoi z pewnością Tusk z ruskimi, fałszywy Gandhi, Schetyna z Wrocławia albo i sam Budka z Czeladzi. Ciemniackie siły, USA i Ameryka, Watykan i Dom św. Marty, którym zależy tylko na tym, żeby przekabacić prawdę i tylko prawdę o Zamachu, którą wymyślił dla niego Macierewicz i która okazała się bardziej przekonująca od wszystkich poprzednich obietnic i prawd przedwyborczych, bo wyniosła koniec końców skutecznie na pozycję regenta, Naczelnika Państwa i dała do łapy Zbigniewa Ziobro ze wszystkimi sądami i prokuratorami, ministra Błaszczaka z Policjantami, Kamińskiego, którego rozgrzeszył Duda z .:Góry tak samo, jak Clinton ułaskawił ściganego przez kilkanaście lat miliardera, największego przestępcę antyamerykańskiego, ściganego przez FBI i wszystkich prokuratorów USA, przez kilkanaście długich lat.

Gandhi postrzegał stosowaną przez siebie metodę walki politycznej jako adekwatną dla żydomasońskiego spektaklu oficjalnego wycofywania się polityki Wielkiej Brytanii Churchilla z Indii, jak Wałęsa postrzega swój udział we farsie wyprowadzania przez Rosję wojsk z całej Europy Wschodniej (przy zachowaniu wszystkich formacji nie mundurowych systemu dominacji) i jak Jarosław Kaczyński z uznaniowym pistolecikiem w kieszeni, po pułkowniku Świątkowskim w rodzinie, jednym i drugim, może sobie spoglądać na uwięzionego Stonogę, który chciał zniszczyć moralnie homoseksualistę w tzw. Polsce po Magdalence, w której zażydzony w całości Episkopat Polski ustąpił ze symbolicznych Okopów św. Trójcy przed nazwaniem po imieniu złoczyńcy, który w Magdalence obecny był per procura, reprezentowany przez brata bliźniaka przy parafowaniu cyrografu, zarówno w Magdalence jak i w Lizbonie.

Są niewątpliwie rzeczy gorsze od wojny oraz od wszelkich odmian pacyfizmu, łącznie z nadstawianiem policzka przez Gandhiego, gorsze od prawdziwego tchórzostwa, które Jarosław Kaczyński przejawił po katastrofie 10 kwietnia 2010 r. i przejawiał dłużej, niż Stalin ukrywał się na daczy po napadzie Hitlera w 1941 r. na sojuszniczy Związek Sowiecki. Za rzeczy gorsze dla człowieka obdarzonego wolną wolą, duszą nieśmiertelną przez Pana Boga w Trójcy Przenajświętszej Jedynego Najwyższego uważam m.in. wchodzenie w jałowe spory z ludźmi nikczemnymi, pajacami zawieszonymi na hakach, które mają na nich w Białym Domu, na Kremlu, w Mińsku i w Jeruzalem i w Londynie prawdziwi możni tego świata, pociągający milionowymi i miliardowymi dotacjami za Sorosa, Smolara, Spółkę Srebrna Kaczyńskiego, itd. Który ze Smolarem w parze robi za hamulcowego Planu Bożego na tym świecie, za purymowego przygłupa najczęściej, którego najważniejszym zadaniem życiowym jest uświadamianie młodym ludziom, mogącym chcieć zmierzać ku Najwyższej Prawdzie, Słońcu, Rydwanowi Heliosa, czy Kryszny na Bramie Brandenburskiej, że jest jeszcze nad pajacami .:Góra, która zawsze może chcieć dokonać Dobrej Wymiany jednego pomazańca na co inne, albowiem trzyma w dłoniach lejce od rydwanu władzy, która zapewnia szczęśliwość rozdzielaniem, posadami w spółkach skarbu państwa, pozycjami ministerialnymi, służbowymi limuzynami, mieszkaniami itd. nie zasiadając nigdy dobrowolnie do rozmów ani z ludźmi manifestującymi w Barcelonie, ani z Kryszną dokonującym samospalenia przed Pałacem Kultury na rzecz protestu politycznego przeciwko Kaczyńskiemu, który jeśli chodzi o mnie, to może przejąć fotel premiera po pani Szydło, ponieważ arogancja i obcesowość udają się, bardziej naturalnie wychodzą takiemu, niźli białogłowej, która nie ma przecież przy spodniach rozporka do podchodzenia z rozpiętym do mównicy.

Z Panem Bogiem

Z Franfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

https://gloria.tv/audio/gBusYcAJS88T6SRdkW1CHK18D

 

Sk-koeln

https://www.facebook.com/groups/Prawdziwi.Narodowcy/permalink/1878961875477840/

radiohttp://sowa.podspot.de/post/stefan-kosiewski-do-ambasadora-o-rzekomo-polskich-obozach-koncentracyjnych/

http://sowa.typepad.com/blog/2017/09/stefan-kosiewski-do-ambasadora-marka-prawdy-o-rzekomo-polskich-obozach-koncentracyjnych-oswiata-fran.html

Suknia Dejaniry Kaczynskiego PDO529 FO von Stefan Kosiewski SSetKh Do Ambasadora Marka Prawdy o rzekomo pol... by Stefan Kosiewski on Scribd

 http://przekapane.blox.pl/2017/11/SzPanie-Radco-gratuluje-postanowienia-Landgericht.html

Ocena     najlepszy   1 2 3 4 5   śmieć

Komentarze

Pokażstandard | od aktywnych | ostatni wpis | wszystko
Nie dodano jeszcze żadnych komentarzy


Nowy komentarz

Temat:
Imię:
Informacja e-mailem. *:
Komentarz:
[*1*] [*2*] [*3*] [*4*] [*5*] [*6*] [*7*] [*8*] [*9*] [*10*] [*11*] [*12*] [*13*] [*14*] [*15*] [*16*] [*17*] [*18*] [*19*] [*20*] [*21*] [*22*] [*23*] [*24*] [*25*] [*26*] [*27*] [*28*] [*29*] [*30*] [*31*] [*32*] [*33*] [*34*] [*35*] [*36*] [*37*] [*38*] [*39*] [*40*] [*41*] [*42*] [*43*] [*44*] [*45*] [*46*] [*47*] [*48*] [*49*] [*50*]   [b] [zdjęcie]
Proszę odpowiedzieć cyfrą: Suma jedenaście i siedem